PaperLovers w programie partnerskim nuuna

Po dziesięciu latach miłości do nuuny PaperLovers dołącza do programu partnerskiego marki. Moje papiernicze marzenie właśnie się spełniło.

Angie
📅 6 września 2026
⏱️ 2 minuty czytania

Jedno z moich wieloletnich papierniczych marzeń wreszcie się spełniło! Po dziesięciu latach kochania nuuny, mogę otwarcie powiedzieć, że twórcy moich ukochanych notatników wiedzą o moim istnieniu! I przy okazji — tak, udało mi się załapać do ich programu partnerskiego.

Nuuna affiliate to na ten moment dla mnie czasem darmowe notatniki, a dla Was kod, który śledzić będzie zakupy zrobione z mojego polecenia. Nie da Wam on na razie żadnej zniżki. Szkoda, choć jeśli kod będzie sobie dobrze radził, chyba jest na to szansa.

Realnie rzecz biorąc, to dla mnie głównie szansa na ciut szybszy dostęp do nowości i może czasem jakieś informacje zza kulis. Moja kolekcja ich notatników jest już wystarczająco ogromna, a i ekspozycja na moim Instagramie czy blogu jest tam, gdzie powinna być. Choć przyznam, że mam jeszcze parę ciekawych pomysłów w zanadrzu! (Jeden z nich zobaczycie już niedługo, zaczynam szykowanie, potrzebuję tylko zamówić ten idealny notatnik, podczas zakupów zbliżającej się kolekcji.)

To dla mnie naprawdę wielki moment. PaperLovers jest teraz afiliowane z dwiema moimi ulubionymi markami: nuuną, której notatników używam od 2016 roku, oraz Ferris Wheel Press, których atramenty, a później także pióra, stały się moimi codziennymi kompanami od 2020 roku.

Moje życie jest więc kompletne, a poszukiwanie papierniczych świętych Graali używam za zakończone. Na szczęście moje wybory to niekoniecznie Wasze, więc nadal będę eksplorować świat papieru, żeby spróbować znaleźć Wam idealne notatniki.

Spokojnie więc, na blogu nic się za bardzo nie pozmienia. Ale wiecie. Kliknijcie w linka, zróbcie zakupy. I cieszcie się najcudowniejszymi notatnikami na świecie, z białym papierem i ciaśniejszym gridem. Och. Ach. Kocham. Uwielbiam. I wy też powinniście.

PSST. nuuna teasuje nową kolekcję, która ma się pojawić jeszcze w tym miesiącu. Wcale nie zakochałam się już w jednej okładce. Tak totalnie, na amen.

Angie

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Chcecie być na bieżąco z nowościami?

Zapiszcie się na nasz newsletter! W środku oprócz najnowszych wpisów znajdziecie też czasem kody zniżkowe, zapowiedzi konkursów i wcześniejsze informacje o nadchodzących recenzjach.