
Recenzja: BUKE — notatnik z bambusowym papierem
Słyszeliście może o notatnikach z bambusowym papierem? BUKE to chiński notes, który łączy unikatowy papier ze znanym nam wzornictwem.

Co powiecie na sensownie wyglądający notatnik, który złapać można zarówno na Amazonie, jak i na Aliexpress? Oto chiński notatnik BUKE, który niewątpliwie inspiruje się zarówno notesami Archer & Olive, jak i Dingbats.
BUKE Notebooks

Chińskie BUKE jest jedną z bardzo wielu firm, które za niewiele mają prawa autorskie, a ich notatniki nawet nie udają, że nie są mocno wzorowane na innych producentach. W ich portfolio produktów znajdziemy przede wszystkim notesy inspirowane Archer & Olive i Dingbats, a także kilka bardziej unikatowych wzorów.
Zbieżność z A&O na pewno nie jest przypadkowa — większość ich notesów będzie miała papierową bandanę z ozdobnie wyciętymi krawędziami, jak stare notesy Archera. Dodatkowo, część z nich będzie miało błyszczące malowane na srebrno krawędzie, a nawet zawieszkę przy tasiemce! Jakby tego było mało, w zbiorach firmy znajdą się także niemal identyczne wzory na okładkach.
W przypadku Dinbgbats mamy (znowu) praktycznie takie same okładki z dzikimi zwierzętami na dość charakterystycznej teksturze sztucznej skóry. Niewprawne oko spokojnie mogłoby pomylić je na sklepowych półkach.
Odkładając jednak na bok kwestie związane z tak oczywistą „inspiracją”, zerknijmy, jak spisuje się ten notatnik i czy jest wystarczająco inny, by warto było się nim zainteresować.
Notatnik BUKE
Aż ciężko mi uwierzyć, że notatnik ten przeleżał na mojej półce już prawie rok. Ups. Chyba czas nadrobić zaległości.
Zamówiony na amerykańskim Amazonie notes przyszedł do mnie w porządnym kartonowym pudełku z logo firmy i złoconymi zdobieniami na jego froncie. W środku, obok samego notatnika, znalazła się jeszcze cała sterta akcesoriów. Kilka arkuszy naklejek w różnych stylach, szlówka na długopis do samodzielnego przyklejenia, a także plastikowa zakładka do książki. Przyznam szczerze, że była to miła niespodzianka.
Całość jest dość sporych gabarytów i waży powyżej pół kilo, ale przez materiałową oprawę i błyszczące krawędzie stron nie sprawia wrażenia cegły. Nawet przy moim brązowawym kolorze okładki.



Notatnik BUKE oprawiony jest w tkaninę, dość ziarnistą i szorstką, która w jaśniejszych kolorach na pewno by się łatwo brudziła. To klątwa podobnych rozwiązań, w których estetyka nie do końca idzie w parze z użytecznością.
Papier
Papier w tym notesie wykonany jest z bambusa, a na samej papierowej obwolucie znajdziemy hasło „Forests for All Forever. Replacing Tree with Bamboo„. Chociaż nie brzmi to za dobrze po angielsku, w sensie stylistycznym, idea jest dość intrygująca.
Pomimo zakładki „O firmie” i nawet sekcji poświęconej bambusowemu papierowi, nie dowiadujemy się niczego konkretnego o misji czy samej idei.
„Jednym z naszych flagowych produktów jest kolekcja notatników z papierem bambusowym. Gładki, gruby i wytrzymały papier bambusowy ogranicza przebijanie i strzępienie atramentu. Idealnie nadaje się do pisania piórami, markerami, prowadzenia dziennika oraz tworzenia kreatywnych układów, oferując najwyższej jakości doświadczenie pisania.” – to w sumie wszystko, co na ten temat znajdziemy w oficjalnych materiałach.
Skupiając się jednak na praktyce, nie teorii. Papier w tym notatniku jest śnieżnobiały, gładki w dotyku (ale nie za gładki), zadrukowany dość małymi, ale ciemnymi kropkami o standardowym rozstawie 5×5 mm. Jak w większości tańszych notatników, zadruk nie jest równy, a główne rozbieżności znajdziemy na ich szerokości. I chociaż jest to zauważalne, nie ma na szczęście przypadków, w których tracimy jakąś kolumnę czy rząd.
Mój notes to 160 stron o gramaturze 180 gsm. W ofercie firmy znajdziemy jeszcze warianty 160 gsm i 150 gsm, a także kremowy i czarny papier.
Czy papier bambusowy naprawdę różni się od zwykłego?
Tak, choć nie zawsze w sposób, którego można się spodziewać. Powstaje on z włókien bambusa – jednej z najszybciej rosnących roślin na świecie – i od dawna wykorzystywany jest do produkcji papieru w Azji. W zależności od receptury producenta może być wyjątkowo gładki, wytrzymały i dobrze radzić sobie z różnymi mediami. W praktyce jednak o jakości notatnika decyduje nie tylko sam surowiec, ale również sposób przygotowania masy papierniczej, gramatura oraz wykończenie papieru. Dlatego dwa notatniki z papieru bambusowego mogą zachowywać się zupełnie inaczej podczas pisania.
Co ciekawe, papier z bambusa nie jest nowym wynalazkiem – w Chinach wykorzystuje się go od setek lat, a współcześnie znajduje zastosowanie zarówno w papierach do druku, jak i w notatnikach czy artykułach piśmienniczych.
Media wykorzystane w testach papieru:
- FWP Lantern Crossing – TWSBI Eco <M>
- Wearingeul 1984 George Orwell – Lamy LX <M>
- FWP Mulberry Majesty – FWP The Brush <M>
- FWP Rose at Dawn – TWSBI Eco <M>
- Stabilo Point 88 0.4 mm
- Brushpen
- Marker 2-in-1
- Fineliner 2-in-1
- FWP Writing Desk – Narwhal Original Plus <stub>
- Sharpie Permanent Marker
- Pilot G-2 0.7 mm
- Stabilo Boss highlighter
- Soft Color dot
- Dot e pen
- Creator’s Friend highlighter
- Zig Color Dot
- Sharpie Acrylic Marker


Jak widzicie powyżej, testy wypadły naprawdę wyśmienicie. Jedynym „pisadłem”, które prześwituje jest alkoholowy marker Sharpie. Pozostałe pióra, mazaki czy nawet marker z farbą grzecznie zostają tylko po jednej stronie kartki. Przy gramaturze 180 gsm nie do końca to zaskakuje, ale… w historii naszych testów bywało różnie!
Szczegóły
| Cena | 92 PLN |
| Format | A5 |
| Papier | biały, bambusowy, 180 gsm |
| Waga | ok. 530 g |
| Liczba stron | 160 |
| Liniatura | kropki |
| Zamknięcie | gumka w kolorze okładki |
| Materiał okładki | gruba tektura oprawiona tkaniną |
| Dodatkowa kieszeń | tak |
| Tasiemki | 3 |
| Numerowane strony | nie |
Zastosowanie
Dzięki naprawdę świetnym wynikom w teście mediów, wiemy, że sprawdzi się on idealnie jako Art Journal, notes do Scrapbookingu, Junk Journalingu czy oczywiście bardziej „artsy” Bulle Journal. Spokojnie możecie w nim korzystać z piór, mazaków, a nawet markerów, bez obawy o przebicia. To naprawdę spora kreatywna wolność. Trzy zakładki dodatkowo pomogą w organizacji wielu pomysłów czy tematów w obrębie jednego notesu
Przez swoje gabaryty nie wyobrażam go sobie jednak jako notatnika codziennego, zabieranego do biura czy noszonego w plecaku — jego miejsce jest raczej na biurku.
Wrażenia
Sam notatnik jest naprawdę przyzwoity i w swojej cenie ciężko znaleźć coś porównywalnego. Realnie kosztuje o połowę mniej niż Archer&Olive i ciut mniej niż Dingbats, ale… dochodzi tutaj problem moralny. BUKE ewidentnie kopiuje designy i rozwiązania najpopularniejszych na rynku firm, więc czy można z lekkim sercem je polecić? Sama nie wiem. Jest to na pewno wyraźnie tańsza alternatywa, która bezproblemowo spełnia swoje zadanie, ma jeden malutki „zgrzyt” w postaci nieidealnie nadrukowanych kropek, ale poza tym? Naprawdę ciężko się do czegoś tutaj przyczepić. Bez problemu rozkłada się na płasko, papier jest bardzo przyjemny, a stalówki bardzo go lubią. Biały papier nie przekłamie używanych kolorów, a przy mediach nie musimy iść na kompromisy. Konkurencja jest na tym polu dość niewielka.




Gdzie kupić?
Notesy BUKE znajdziecie, jak wspomniałam, na Amazonie (głównie US) oraz na AliExpress, gdzie dostępna jest chyba większość modeli. Dodatkowo możecie także skorzystać z oficjalnej strony, która oferuje płatność PayPalem i darmową wysyłkę.




