
Highland Smoke, ciemna szarość od Ferris Wheel Press
Zerknijmy na najnowszą szarość od Ferris Wheel Press, czyli Highland Smoke. Jak prezentuje się ona na tle innych szarości tego producenta?

Zawsze, gdy otwieram nowy atrament w jednym z podstawowych kolorów, zastanawiam się, czy jest on wystarczająco inny niż inne odcienie tego samego producenta w tym kolorze. Wiecie, jak różne mogą być od siebie żółcie? Albo pomarańcze? Fiolety? Czy szarości? Dziś zerkniemy właśnie na szarości od Ferris Wheel Press, witając na pokładzie ich najnowszy odcień — Highland Smoke.
Atrament Highland Smoke
Highland Smoke to atrament z kolekcji Everyday Ink, dostępy w butelkach 38ml oraz 10ml, który swoją premierę będzie miał 6 czerwca 2025. W moich rękach znajduje się już od paru tygodni, a dzisiaj wreszcie mogę Wam o nim opowiedzieć!
Jak moglibyśmy domyślać się z nazwy, mamy tu do czynienia z szarym kolorem atramentu. Jest on zdecydowanie ciemny i bez problemu widoczny zarówno na białym papierze, jak i kremowym.


Jak możecie zobaczyć na drugim zdjęciu, Highland Smoke ma średnie cieniowanie oraz czerwonawy pobłysk.
Jak zwykle, atramenty testowałam w notatniku Odyssey z kremowym papierem Tomoe River oraz na jaśniejszym i grubym papierze w notatniku Ottergami The Pro.
Highland Smoke w notatniku Odyssey z papierem Tomoe River


Czas schnięcia: długi
Pajączkowanie: brak
Wrażenia: czy zaczynać od tego, że nie przepadam za Tomoe River? Tylko wspomnę, okej. Papier ten dla mnie jest za głośny, a wszystko za długo schnie. Highland Smoke załadowany o pióra Carousel ze stalówką M wygląda bardzo sucho i… mizernie? A może to po prostu ja przyzwyczajona jestem już do grubszych linii eM-ek w TWSBI? W każdym razie. Nie mamy tu problemu z zobaczeniem cieniowania atramentu.
Na większych kleksach widać je bardzo wyraźnie, a sam odcień jest… definitywnie szary. Zdatny do codziennego pisania, wystarczająco widoczny i wystarczająco też inny niż typowa czerń.
Żeby w pełni zobaczyć potencjał tego atramentu moim zdaniem potrzeba grubszej stalówki lub szklanego pióra.
Highland Smoke w notatniku Ottergami z papierem 150 gsm


Czas schnięcia: średni
Pajączkowanie: lekkie
Wrażenia: na początku zaznaczę, że pisałam tu szklanym piórem, które dostarczało znacznie więcej atramentu, niż dostarczyłoby pióro. Chciałam jednak dać szansę kolorowi na pokazanie się w całej okazałości. Od tej pory chyba właśnie z niego będę korzystać przy testach, żeby wszystko było i w tej kwestii spójne.
Kolor na notatniku Ottergami jest znacznie ciemniejszy i widać w nim mniej cieniowania. To dlatego, że mamy do czynienia z „typowym” szorstkim papierem, a nie gładkim Tomoe River wspierającym wydobywanie sheenu i dodatkowych właściwości atramentów.
Bardzo dobrze komponuje się z kremowym papierem, chociaż momentami pajączkuje. Potrzebuje ponad 5 sekund na wyschnięcie, choć sprawia wrażenie suchego.
Jak prezentuje się Highland Smoke na tle innych szarości Ferris Wheel Press?
Najważniejsze pytanie, prawda? I powiem Wam, że tak, ma on sens, jest wystarczająco inny od pozostałych szarości w ich ofercie. Jaśniejszy niż Bearrington Black, wyraźnie ciemniejszy niż Leadcast Letters. Pozostałe szarości w ich ofercie mają drobinki i Wayfinders Slate byłby mu najbliższy, ale to wciąż nie-to. Dodatkowo, nasz nowy kolor ma czerwonawy poblask. Wygląda to naprawdę ciekawie.

Przy próbce pisma możemy zobaczyć, że Bearrington Black jest tylko jakby o jeden odcień ciemniejszy. Zupełnie szczerze więc, do pisania na kremowym papierze wystarczy Wam jeden z nich. Na białym różnica jest wyraźniejsza (próbki poniżej).







Teraz mam ochotę bliżej przyjrzeć się Bearrington Black, szczególnie że wciąż jest dostępny w sprzedaży. I w sumie każdemu kolejnemu też. Leadcast Letters mam aktualnie w piórze, którym uzupełniam pracowy kalendarz i uwielbiam jego „piaskowy” odcień. Atlas Iron Ore po zakupie momentalnie odłożyłam na półkę, aż wstyd. Nadrobię, obiecuję!
Szczegóły
Producent: Ferris Wheel Press
Kolor: ciemnoszary
Atrament: dość suchy, z lekkim cieniowaniem i czerwonawym poblaskiem
Sheen: brak
Shimmer: brak
Dostępne objętości: 38 ml, 10 ml
Data premiery: 6 czerwca 2025
Opakowanie atramentu przedstawia nam polowanie z udziałem całej gamy różnych zwierząt. Obok oczywistej szarości mamy także typowe złote zdobienia.


Do premiery tego atramentu zostało jeszcze kilkanaście dni. Zapisując się na newsletter Ferris Wheel Press będziecie mieli możliwość kupienia go dzień przed piątkową premierą, dodatkowo dostając też punkty o równowartości 20 euro do wykorzystania przy późniejszych zakupach! Zadziałałby Wam też wtedy nasz kod zniżkowy na -15% (JA-PAPERLOVER). Link do strony EU.
Poniżej macie jeszcze parę zdjęć „pod kątem”, bardziej pokazujących atrament z bliska.




Gdzie kupić?
Atrament Highland Smoke już od 6 czerwca kupicie na oficjalnej stronie Ferris Wheel Press. Niedługo później pojawią się też pewnie w polskich sklepach, jak Noteka czy Escribo.




