Kieszonkowe notatniki — notesy tylko na chwilę

Kieszonkowe notatniki to (mam wrażenie) wciąż nisza. Szczególnie w Polsce, gdzie zeszytów mniejszych niż A5 jest na lekarstwo. I, nie wiem czy wiecie, założenie takich notatników jest trochę inne, niż w przypadku większych rozmiarów.

Notatniki kieszonkowe (pocket notebooks z angielskiego) mają być notatnikami na teraz. Nie są do przechowywania rzeczy, do których wracać będziemy za kilka lat. Służą do tego, by zanotować w nich coś teraz. To, gdzie później trafi ta notatka to inna historia.

Ale po kolei!

Nie każdy notatnik A6 powinien się liczyć jako „notatnik kieszonkowy”. Choć w teorii notes w twardej oprawie z ponad setką kartek zmieści się do kieszeni, zdecydowanie nie będzie to wygodne. Notatnik kieszonkowy ma pasować do tylnej kieszeni spodni, być zawsze na wyciągnięcie ręki, wystarczająco mały, by nie zawadzał w ciągu dnia.

Takie notatniki charakteryzują się tekturową oprawą i ilością stron w okolicy trzydziestu. W kwestii wnętrza znajdziemy chyba wszystko, co może nas interestować z podstawowych grup: kratka, linia, gładkie i w kropki. Niektóre firmy będą oczywiście oferować coś „ponad”, jak strony przygotowane do listy zadań, czy… wypraw.

Kieszonkowe notatniki to nie tylko nudne wnętrza
Adventure Log od Word. Notebooks

I wiecie co? To taki notatnik, który powinien mieć każdy.

Po co mi kieszonkowy notatnik?

Małe i tanie kieszonkowe notatniki możemy mieć zawsze przy sobie. Jeśli nie w kieszeni spodni, to w torebce czy plecaku. Choć wiadomo, że sam notatnik bez długopisu nic nam nie da, to już połowa sukcesu. Spora część z Was pewnie i tak ma jakiś długopis (lub ołówek) – może nie w kieszeni, ale w plecaku, czy w schowku auta. Potrzebne są do notowania rzeczy na szybko. Lista zakupów, albo nawet nie cała lista, ale ta jedna rzecz, która nagle Wam się przypomniała. Jakieś zadanie do wykonania, o którym często zapominacie. Tytuł książki, który mignął Wam na Twitterze czy Instagramie. Numer autobusu i godzina odjazdu. Danie, którego chcecie spróbować? A może numer telefonu do przychodni czy jakiś adres.

Kieszonkowe notatniki od Word. Notebooks mają bardzo różne wnętrza

Część z tych informacji pewnie znajdzie później swoje miejsce gdzieś indziej. Książkę dodacie do Goodreads czy Lubimy Czytać, a numer telefonu zapiszecie w swoim smartfonie.

Druga część z nich będzie „chwilowa”. Ta rzecz, którą zapomnieliście dodać do listy zakupów, czy informacje o autobusie, z którego już dawno wysiedliście. Ta grupa notatek jest kluczową w takich notatnikach. To o nie nam chodzi. O zapisywanie rzeczy, które teraz musimy wiedzieć.

I’m not writing it down to remember it later, I’m writing it down to remember it now.

Slogan Field Notes

Kieszonkowy notatnik służy do tego, by być na chwilę. Mała liczba stron to z jednej strony wygoda, bo jest lekki i poręczny, z drugiej sam nam nie narzuca trzymania go przez długi czas. To notes, którego papier nie będzie niesamowity, którego szycie powinno być porządne, ale reszta już nie. Nie musi być trwały, bo i informacje w nim przechowywane, nie będą nas za chwilę interesować. A gdy go skończymy, możemy go wrzucić do pudła i zapomnieć.

Gdzie takie notatniki znaleźć?

Najpopularniejszą marką robiącą notatniki tego typu jest Field Notes. Amerykańska firma, która swoimi notesami chce wrócić do „korzeni”. Okładki z kraftowego papieru, sprzedawane zazwyczaj w trzypakach, gdzie każdy ma inne wnętrze – kratka, linie i gładkie – kosztują 9,99 $. To niedużo. Łącznie to prawie 150 stron w formacie prawie A6.

Notatników nie trzeba oczywiście sprowadzać z USA i jest trochę więcej marek, które zajmują się ich produkcją. Możemy oczywiście rzucić się na klasyków, jak Moleskine czy Leuchtturm, którzy mają w swojej ofercie cienkie notatniki A6 w miękkich oprawach, ale to może nie to samo? Może to czas, by poeksplorować coś innego?

Brytyjski sklep Nero’s Notes (kiedyś Pocket Notebooks), oferuje ponad 200 różnych notatników (w sumie to zestawów) z kilkudziesięciu marek. Niemożliwe, żebyście nie znaleźli czegoś dla siebie.

Osobiście mam doświadczenie z notatnikami Field Notes, Word. Notebooks, Legami, Cognitive Surplus plus klasykami jak Moleskine czy Leuchtturm. Najwięcej czasu spędziłam z Wordami i ich kartkami w listę zadań. Już jednak widzę, że muszę się zainteresować Dapper Notes. Ich okładki wyglądają prześlicznie!

Uważam, że taki mały dodatek do waszego codziennego „zestawu” już w ciągu pierwszych dni od zakupu okaże się przydatny. Na pewno macie momenty, kiedy coś wpada Wam jednym uchem i zdążycie zapomnieć, zanim zrobicie coś pożytecznego z tą informacją.

I oczywiście, można to wszystko zapisać w telefonie, ale gdzie w tym urok?

P.S. Wiecie do czego można też używać notatników jak Adventure Log? Idealnie sprawdzają się w grach jak Fallout! Mamy miejsce na wpisanie lokacji i warunków, przy których trzeba tam wrócić — wiecie, jak wyższy poziom hakerstwa. Zaskakująco dobrze to działa.

Angelika

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy