Slow Planner — mój kalendarz na 2025 (Miss Baltica)
Oto Slow Planner autorstwa Angeliki Sobuckiej, czyli kalendarz "na sterydach", uczący planowania w rytmie slow.
Oto Slow Planner autorstwa Angeliki Sobuckiej, czyli kalendarz "na sterydach", uczący planowania w rytmie slow.
To jeden z tych notesów, które chciałam sprawdzić od dłuższego czasu. Teraz, gdy Amazon jest wreszcie pełnoprawnie dostępny w Polsce ma to ciut więcej sensu, więc oto jest. Notatnik Amazon Basics, mocno inspirowany kultowym notesem Moleskine’a i w połowie jego ceny.
Mishmash to jedna z tych marek, na które zwróciłyśmy uwagę przez piękne zdjęcia na Instagramie. Ich konto pełne jest żywych kolorów i prostych, wręcz minimalistycznych form.
Zastanawialiście się czasem, jak wyglądałby Wasz notatnik idealny? Pewnie nie raz. Rainbow, założycielka Odyssey Notebooks, postanowiłą porozmawiać ze społecznością i zrobić notatnik idealny dla pióromaniaków. Jak to wyszło? Sprawdźmy!
Informacja o grubszym papierze w notatnikach Leuchtturma dotarła do nas dość wcześnie — już w marcu pisałyśmy o tym przecież w naszych aktualnościach. Same doświadczenia z nim związane też miałyśmy za sobą, ze względu na drugą edycję Bullet Journal.
To jeden z notatników i marek, o których nie miałam bladego pojęcia. Mam go w swoich zbiorach, bo go wygrałam, ha! Nie dość, że już pół roku zawodowo recenzuję notatniki, to jeszcze udało mi się zgarnąć jednego w konkursie. Idealnie, prawda?
Na notatniki z tej firmy patrzę od porządnych kilku lat. Znalazłam ich na Kickstarterze w drugiej połowie 2016 roku, gdzie największą uwagę przykuwały „metki” naszyte na przedniej okładce.
Wśród notatników na AliExpress można czasem znaleźć coś unikatowego. Jellyfish z wielokolorowymi kartkami jest z pewnością jednym z nich.
W dzisiejszym odcinku opowiem Wam o notatniku, który był pierwszym w folderze „Notatniki” w moich przeglądarkowych zakładkach. Dodałam go tam bardzo wiele lat temu, może cztery, albo nawet pięć?
Castelli to marka, która pojawiła się w moim życiu praktycznie znikąd. Poznałam ją jakoś przypadkiem, by kilka lat później dowiedzieć się ich notesy można kupić bez większego problemu w Empiku.
Wstyd się przyznać, ale notatnik od marki Papiery Wartościowe przeleżał w mojej szufladzie kilka długich miesięcy. Kupiłam go impulsywnie i niespodziewanie, jak to często u mnie bywa.
Zaledwie w zeszłym tygodniu nowe oficjalne notatniki do Bullet Journal trafiły do sklepów. Jeśli mignęły Wam wcześniej na Instagramie, to dlatego, że limitowaną liczbę sztuk można było kupić na oficjalnej stronie BuJo.
Semikolon to notatniki, które odkryłam podczas szukania informacji o Leuchtturmie. Choć produkty niemieckiej firmy znałam bardzo dobrze, nigdy nie zagłębiałam się w jej historię. Jednym z kluczowych punktów tej sekcji strony była informacja o kupnie czeskiej firmy Semikolon.
W tej chwili nie umiem sobie przypomnieć, jak to się stało, że spotkałam notatniki Nuuna. Wiem, że na brytyjskich stronach mignęły mi kiedyś metaliczne okładki, ale nie przywiązałam do nich zbyt wielkiej uwagi.
Leuchtturm to niemiecki król Bullet Journal. Wypromowany kilka lat temu wraz z kampanią na Kickstarterze, wystrzelił momentalnie i od tej pory znajduje się na wyposażeniu większości praktykantów tej metody produktywności.