Czym pisać? Długopisy i pióra — podstawowe przybory

Nawet gdy już mamy notatnik i wiemy, co w nim napisać, nie możemy się obejść bez czegoś, co pozwoli nam w nim pisać. Dziś zerkniemy na podstawy tych właśnie przyborów. Czym się różnią długopisy od piór kulkowych? Czym jest wkład olejowy, który każdy z nas dobrze zna? No i najważniejsze — czy jest coś takiego, jak długopis uniwersalny?

Zaczniemy od podzielenia przyborów na kilka logicznych grup i omówieniu każdego z najważniejszych atrybutów.

Po pierwsze: polskie określenie długopis jest lekko ograniczające. W angielskim słowo grupujące pisadła to „pen”, gdzie oprócz długopisów, znajdziemy też pióra. W języku polskim to osobne grupy, stąd hasło „pisadła”, które grupuje nam obie grupy codziennych narzędzi do pisania po papierze.

Po drugie: poza podstawowymi typami pisadeł, w przyborach możemy ująć jeszcze ołówki i kredki oraz wszelkiej maści mazaki — które też dzielić się będą na zakreślacze, markery wodne, kredowe, czy akrylowe. Ale to już temat na inny dzień!

Podstawowe typy „pisadeł”, którym będziemy się teraz przyglądać to:

Długopisy

Przeglądając internet dotarłam do wniosku, że o długopisach strasznie mało się mówi! Istnieje też mylne przekonanie, że długopisy olejowe, zwane czasem „zwykłymi”, są uznawane za tanie i jednorazowe. Ja i mój Leuchtturmowy Drehgriffel bardzo się zasmuciliśmy! Dostępne są do niego wymienne wkłady, nie wygląda tanio, tandetnie, ani jednorazowo. Nawet Bic, twórca najpopularniejszego długopisu na świecie, robi wymienne wkłady do swoich super-tanich przyborów.

Z innych „durnot”, przeczytałam też, że długopisy żelowe się nie rozmazują. Brzmi cudownie, ale niestety nie jest prawdą! Poniżej na zdjęciu możecie zobaczyć, jak zachowują się poszczególne grupy przyborów. Dla równych wyników, każda smuga zrobiona została od razu po skończeniu pisania danego bazgroła.

Czas więc usiąść wygodnie i przeczytać parę słów o długopisach.

Długopisy olejowe

Dla wielu z nas długopisy olejowe były pierwszymi przyborami do pisania. W każdym chyba kiosku można było kupić Bic Cristal i długopisy „w gwiazdki” polskiej firmy Toma, pamiętacie?

Czy wiecie, że długopisy zostały opatentowane dopiero w 1938 roku? Za ich stworzenie odpowiada węgierski artysta László Bíró, który pracował nad tym konceptem od 1931 roku. Najważniejszym „plusem” długopisów było wtedy to, że mogą one pisać pod każdym kątem, więc idealnie nadają się do szybkich notatek.

Wkład w takich długopisach wypełniony jest tuszem na bazie oleju, który bardzo szybko schnie na papierze. Kuleczka znajdująca się na samym końcu na tyle szczelnie wypełnia plastikową rurkę, że tusz w środku nie wysycha, a gdy piszemy, poruszająca się kulka zostawia ślad na papierze. Sama „technologia” podobna jest do tego, co dzieje się w antyperspirancie w kulce. Każdy kto pisał takim długopisem dobrze wie, że potrafią one przerywać i rzadko zostawiona na papierze linia jest w stu procentach pokryta kolorem. Olejowy tusz nie pozwala również na uzyskanie tak wyrazistych kolorów, jak w przypadku innych wkładów.

Plusy

  • bardzo szybko schnie
  • idealny do szybkich notatek (bo pisze pod każdym kątem)
  • niska cena
  • wysoka dostępność

Minusy

  • często przerywają
  • linie nie są „gładkie”, bo rozprowadzenie koloru nie jest idealne
  • ograniczona paleta kolorów

Najpopularniejsze w tej kategorii: Bic Cristal, Toma „w gwiazdki” Superfine, Papermate Flexgrip.

Długopisy żelowe

Żelowe długopisy to również jeden z podstawowych przyrządów, choć muszę się przyznać — za dzieciaka bardzo ich nie lubiłam. Długopisy żelowe występują w przeróżnych rozmiarach i kształtach (podobnie jak i większość przyborów), przez co, kupując niewłaściwy, można się łatwo zrazić. Pierwsze moje przygody z nimi to bardzo cienka końcówka używana na najzwyklejszym zeszytowym papierze, która cięła kartki bez opamiętania. Wiele lat nie mogłam się przemóc, by wrócić, choć Pilot po latach pokazał mi, jak wyglądają dobre długopisy żelowe.

Wkład w takich długopisach wypełniony jest żelem na bazie wody. Skutkuje to trochę dłuższym czasem schnięcia, ale pozwala też na dużo lepsze krycie. W palecie żelowych długopisów znajdziemy multum kolorów, od klasycznych ciemnych tonów, przez neonowe, fluorescencyjne, czy z brokatem. Niektóre kolory będą miały na tyle mocny pigment, że będą kryć również ciemny papier.

Plusy

  • idealny do szybkich notatek (bo pisze pod każdym kątem)
  • bardzo wiele różnych kolorów, w tym piszące po ciemnym papierze
  • niska cena
  • wysoka dostępność

Minusy

  • mogą smużyć, bo schną kilka sekund
  • na cienkim papierze mogą przebijać
  • za cienka końcówka może ciąć papier

Najpopularniejsze w tej kategorii: Muji, Pilot G-2, długopisy z AliExpress, Sakura Gelly Roll.

Pióra kulkowe

Pióra kulkowe spośród tych czterech kategorii dostają chyba najmniej miłości. Coś pomiędzy „zwykłym” długopisem a piórem wiecznym, szczególnie, jeśli patrzymy na popularne marki, które przygotowują pióra wieczne i kulkowe w tych samych oprawach. To jednak coś więcej, niż tylko długopis „z górnej półki”.

Wkład w piórze kulkowym jest atramentem opartym na wodzie, co, znów, jak już wiemy, pozwala na uzyskanie przeróżnych kolorów, kosztem trochę dłuższego schnięcia. Sama końcówka wkładu bardzo przypominać będzie tę z długopisów — zakończona jest wyjaśnioną wcześniej kulką. Ten typ atramentu pozwala na przeróżne kolory (w teorii, bo w praktyce mało kto decyduje się na kolory poza podstawową ciemną paletę) i bardzo szybko schnie. Gwarantuje też bardzo dobre krycie.

Wkłady do takich długopisów często będą opakowane aluminium, przez to nie będziemy mieć jak sprawdzić stanu atramentu w środku. Dobrze więc zaopatrzyć się wcześniej w zapas kompatybilnych wkładów wymiennych.

Plusy

  • bardzo szybko schnie
  • idealny do szybkich notatek (bo pisze pod każdym kątem)
  • najbardziej niezawodny z omawianych

Minusy

  • problem z dostępnością
  • wyższa cena
  • trzeba pamiętać o zapasie wymiennych wkładów
  • w większości przypadków dostępny tylko w ograniczonej liczbie kolorów atramentu

Najpopularniejsze w tej kategorii: Pilot MR, Lamy Safari, Parker Vector.

Pióra wieczne

Wieczne pióra to kategoria, o której można napisać książkę, albo dwie, albo tysiąc. To często małe dzieła sztuki, które potrafią osiągnąć niebotyczne ceny. Obok nich, żyją sobie budżetowe wieczne pióra, jak bardzo popularne LAMY z serią Safari i Al-Star. Dziesiątki tysięcy kombinacji samego narzędzia, jak i atramentów w najprostszych oraz najdziwniejszych kolorach.

Często zmora leworęcznych, która w niektórych szkołach podstawowych była przedmiotem, który miał nas nauczyć ładniej pisać. Do tej pory fanów piór wiecznych jest mnóstwo i trochę ciężko się dziwić. To jednak wciąż nie jest produkt idealny.

Pióro trzeba trzymać w określony sposób, a konkretnie, stalówkę umieszczoną w obudowie, trzeba dobrze przyłożyć do papieru, żeby atrament miał szansę przelać się na niego. Z tego też powodu raczej nie jest pierwszym wyborem przy szybkich notatkach. Przymykając jednak oko na ten mankament, docieramy do świata ogromnego wyboru.

Atrament w piórze często wybieramy sami, z ogromnej gamy producentów i serii. Przy piórach wiecznych atrament ten będzie oparty na wodzie, żeby zapewnić swobodny przepływ przez drobną stalówkę i jej elementy. W ten sposób pisząc piórem mamy bardzo dobre krycie. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że pióra trzeba wypróbować z notatnikiem (co robimy zawsze w swoich recenzjach!).

Decydując się na zakup pióra warto zwrócić uwagę na to, czy jest na naboje, czy ma zbiorniczek z atramentem. W pierwszym przypadku często będziecie mogli kupić konwerter, który pozwoli pisać dowolnym atramentem, w drugim często musicie zapomnieć o (wygodnych) nabojach, jeśli mechanizm jest integralną częścią pióra.

Jak sami widzicie, o piórach/atramentach mogłabym tu pisać godzinami. Magda podobnie. Obiecujemy, że kategoria Przybory będzie sukcesywnie rosnąć. Przeczytacie tam o długopisach też, spokojnie!

Najpopularniejsze w tej kategorii: Parker Vector, Lamy Safari, Herlitz My.pen, Sheaffer VFM.

Plusy

  • ogromna swoboda w doborze kolorów
  • produkt na lata
  • ma nieodparty urok, który pokonuje wszystkie minusy

Minusy

  • wyższa cena
  • atrament może się rozmazywać
  • może przebijać w wielu notatnikach
  • nie można pisać pod każdym kątem
  • mała różnorodność/dostępność w lokalnych sklepach
  • to uzależniająca studnia bez dnia 😉

W telegraficznym skrócie

Jeśli wolicie skondensowaną wiedzę i nie potrzebujecie zanurzać się aż tak bardzo w charakterystykę poszczególnych przyrządów, tu macie prostą ściągawkę i odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Czym się różni…

…długopis olejowy (zwykły) od żelowego?

Długopis olejowy ma wkład wypełniony tuszem na bazie oleju, w żelowym jest żel na bazie wody. Ten pierwszy będzie znacznie szybciej sechł, choć żelowy pozwoli na znacznie pewniejsze i precyzyjniejsze linie.

…długopis od pióra kulkowego?

W piórze kulkowym, w odróżnieniu od długopisów, mamy wkład oparty na wodzie. Przez to, jest on trochę bardziej skłonny do przebijania przez kartki. Wodny wkład wymaga też znacznie mniejszej siły by przelać go na papier, przez co pozwala na szybsze pisanie. Pióra kulkowe przygotowywane są również z myślą o byciu produktem na lata, więc zawsze będą miały możliwość wymiany i dokupienia wkładów.

Czy istnieje przyrząd idealny?

Prosta odpowiedź: nie.

W każdym przypadku idziemy na jakiś kompromis. Czasem porzucamy szeroki wybór kolorów dla możliwości pisania w biegu. Innym razem uznamy, że konkretny kolor jest ważniejszy, niż wszystko inne. Czasem sam papier powie nam, że to nie będzie działać. Może być też tak, że podejdzie nam jeden długopis żelowy, ale tylko jeden, konkretny. Warto więc eksplorować i próbować.

Od lat już nie myślę o kupowaniu idealnego pisadła. Mam drogie długopisy, drogawe pióra, długopisy żelowe z Aliexpress za grosze i markowe popularne. Każde z nich ma swój urok, nadaje się do czegoś innego i pasuje na inny humor. Spokojnie, przybory trzymane nawet w jednym piórniku się nie pogryzą, więc nie musicie się ograniczać.

My tymczasem będziemy się starać polecać Wam te przybory, które nam przypadły do gustu, a ten wpis jest początkiem tej właśnie przygody.

Angelika

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy