Recenzja: Devangari Art — notesy o pięknych okładkach

Do tej marki mam niezwykle osobisty stosunek. Przez całe życie byłam niezadowolona z notatników, które posiadam. Zeszyty szkolne budziły moją niechęć. Miały brzydkie okładki, mocno nadrukowaną liniaturę i papier słabej jakości. I te okropne marginesy… Na studiach kupowałam jeden drogi notatnik do wszystkiego, ale to nadal nie było to, czego pragnęłam. Przez to zrezygnowałam z papieru zupełnie na rzecz laptopa i iPada. Ciężko cokolwiek notować będąc wkurzonym na swoje narzędzia. A potem pojawiły się w moim życiu produkty Devangari Art i… Kilka lat po tym wydarzeniu piszę bloga o notatnikach, bo moja pasja narodziła się na nowo.

O marce – Devangari Art

Devangari Art to polska marka stworzona przez Agnieszkę Cichecką. Autorka, jak sama pisze, od najmłodszych lat interesowała się i kupowała produkty papiernicze, a swoją markę postanowiła stworzyć, bo… Nie była zadowolona z tego, co oferował jej rynek. Doskonale to rozumiem! W 2016 roku do sprzedaży weszła pierwsza jej kolekcja i ja mniej więcej od początku, również korzystam z jej produktów. Agnieszka jest całym mózgiem, sercem i rękami tej marki. Sama wybiera materiały do notesów, testuje wiele różnych papierów i rozwiązań technicznych. Jest również autorką grafik oraz malunków na okładkach. Obserwując ją od 4 lat widzę to, jak niesamowicie się rozwinęła i jak jej produkty z kolekcji na kolekcję są coraz lepsze, coraz bardziej przemyślane i dopracowane.

O notatniku

Posiadam wiele produktów Devangari, jednak na potrzeby tej recenzji, mowa będzie o zestawie – notesie w rozmiarze M w wariancie Moonlight oraz kołonotatniku w wariancie Universe. Obydwa produkty pochodzą z nowej kolekcji, która trafiła do sprzedaży w listopadzie (2020).

Notesy posiadają miękką oprawę, chociaż ta miękkość nie jest tym, co możemy kojarzyć np. z zeszytów szkolnych. To dosyć gruby zadrukowany kartonik, który został pokryty folią soft-touch. Dzięki temu okładka jest nie tylko przyjemna w dotyku, ale także teoretycznie odporna na uszkodzenia. Notes jest zamykany na ciasną gumkę, natomiast kołonotatnik nie posiada zamknięcia w ogóle. Format to pełnoprawne A5 i to nowość, na którą trzeba zwrócić uwagę, ponieważ poprzednie kolekcje były węższe i przypominały bardziej format Moleskine. W środku znajdziemy kolorowe wyklejki pasujące do okładki, dwie tasiemki oraz kopertę na drobiazgi. I to, co najważniejsze – idealnie białe strony, zadrukowane kropkami rozstawionymi co 5mm. Sam nadruk ma bardzo delikatny szary kolor – najjaśniejszy wsród znanych mi do tej pory notesów. W notesie szytoklejonym znajduje się 176 stron, a w kołonotatniku 128. Obydwa notesy są wyjątkowo lekkie, jak na swój format oraz rodzaj papieru.

Notes otwiera się idealnie na płasko, jednak wymaga wcześniejszego rozbicia, czy też rozłożenia. Nie powoduje to żadnych problemów ani strat! Jednak za pierwszym razem trzeba mieć trochę odwagi, by tak okrutnie wygiąć zeszyt, ale bez obaw – nie rozwali się.

Test papieru

We wszystkich posiadanych przeze mnie notesach, papier posiada gramaturę wynoszącą 120 gsm, co plasuje go w kategorii średniej gramatury, idealnej do codziennego użytku i mało wymagających prac kreatywnych. Papier jest gładki w dotyku, a pisanie na nim piórem jest bezproblemowe. Jak dokładnie go przetestowałam?

  1. Pióro Lamy, stalówka M, kolor turmaline
  2. Pióro Lamy, stalówka M, kolor fioletowy
  3. Wieczne pióro Kaweco, stalówka F, kolor czarny
  4. Cienkopis Faber-Castell, kolor zielony
  5. Cienkopis Faber-Castell, kolor czerwony
  6. Brush pen Pentel Touch, ciemny róż
  7. Clean Color Dot by Zig, kolor Ocean
  8. Clean Color Dot by Zig, kolor Salmon
  9. Stabilo Boss, zakreślacz, kolor turkusowy
  10. Akrylograf Archer & Olive, kolor granatowy
  11. Akrylograf Archer & Olive, kolor bordowy

Notesy Devangari Art na Twój pierwszy i kolejny Bullet Journal

Prześwity i przebicia? Niech to absolutnie was nie zniechęca! Bo przyznam, że znam ten papier od dawna, więc wiedziałam, jak mogę nagiąć jego wytrzymałość. W ogólnym rozrachunku jest to bardzo dobry papier do codziennego użytku. Wytrzymuje codzienne media, atrament, cienkopisy, zakreślacze i brush peny. Jedynym wyjątkiem, co możecie zaobserwować na zdjęciach, jest nakładanie kilku warstw, zwłaszcza przy ciemnych kolorach. Wtedy mogą pojawić się prześwity a nawet przebicia. Nie jest to papier przeznaczony ściśle do ćwiczeń z kaligrafii czy brush letteringu, ale przy codziennym użytku jest zupełnie wystarczający. Papier zniesie także klej oraz farby akwarelowe lub akrylowe, jeśli tylko rozsądnie będziemy gospodarować wodą.

Cena59,90 PLN
FormatA5
Papierbiały, 120 g/m
Wagaok. 300 g
Liczba stron176
Liniaturakropki
Zamknięciegumka
Materiał okładkitektura pokryta folią
Dodatkowa kieszeńtak
Tasiemkitak 
Numerowane stronynie

Podsumowanie

W sklepie Devangari Art znajdują się notesy w dwóch rozmiarach (A5, B5), dwóch formach (notes szytoklejony i kołonotatnik), w dwóch rodzajach okładek (miękka i twarda) i dwóch rodzajach papieru (150 g/m2 w notesach w twardej oprawie i 120 gm/2 w pozostałych produktach). Nie miałam przyjemności posiadać notesu z twardą oprawą, jednak z każdego posiadanego produktu tej marki jestem zadowolona. Korzystałam nie tylko z notesów, ale i bloczków z wyrywanymi kartkami, które obecnie zostały wycofane z produkcji (a szkoda). Produkty Devangari mają swoją renomę, jak również i my nie polecamy ich bez powodu. Agnieszka nie tylko dba o ich jakość, ale także stara się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów słuchając ich uwag i sugestii. Na polskim rynku bardzo trudno dostać podobny produkt, zwłaszcza w podobnej cenie.

Notesy Devangari polecamy każdemu, kto chce zacząć swoją przygodę z Bullet Journal lub w ogóle z produktami droższymi i lepszymi jakościowo. Wiem jednak, że to krok w jedną stronę. Więc podejmij go odpowiedzialnie, bo później żaden notes kupiony np. w Empiku nie będzie warty Twojej uwagi.

Gdzie kupić?

Na oficjalnej stronie. Autorka marki na chwilę obecną nie dystrybuuje swoich produktów do innych sklepów.

Chcecie być na bieżąco z nowościami?

Magda

Od dzieciństwa chciała mieć najładniejsze zeszyty w klasie i najwięcej kolorów flamastrów. Niestety zadowolenie ze szkolnych produktów minęło bardzo szybko i od tamtej pory poszukuje tego jedynego. Na jej biurku oprócz notesów, znajdziesz też kilka piór, kilkanaście zakreślaczy, dziesiątki brush penów i setki karteczek.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy

Logo Sklep FC