Recenzja: Jellyfish — unikatowy notatnik z AliExpress

To będzie jedna z tych niewielu recenzji, kiedy nie sposób będzie opowiadać o marce, gdyż takowa nie istnieje. Większość produktów na AliExpress to produkty firmy Krzak, sygnowane przeglądanym sklepem. Dla dobra wszystkich, będziemy je nazywać po prostu Jellyfish, bo pod takim hasłem właśnie się pojawiają.

Kupowanie notatników na AliExpress to dla mnie wciąż dość nowe doświadczenie. Uwielbiam zaopatrywać się tam w naklejki i taśmy washi, jednak przy notatnikach mam lekkie opory. Ich ceny nie są przesadnie niskie, więc trochę się boję. Po pierwsze o to, czy notatnik będzie faktycznie taki, jak na zdjęciach. Po drugie o to, czy bezpiecznie dotrze po kilku tygodniach tułaczki. W tym przypadku jednak wnętrze na tyle mnie zafascynowało, że zaryzykowałam.

Notatnik Jellyfish

W sztywnej oprawie o formacie niewiele mniejszym niż A5 (18.8 x 12.8 cm), znajdziemy aż 256 stron. Gładkich, bo bez liniatury, choć z kolorowymi nadrukami na całej powierzchni kartki. Co istotne, ilustracje są różne! Czasem się powtarzają, to jasne, ale ten sam obrazek zobaczymy tylko 4-5 razy. Wertując notatnik przywita nas więc sporo bardzo różnych „teł”, tylko czekających na naszą wyobraźnię.

Większość ilustracji ma tło z pogranicza oceanu i kosmosu, na każdej stronie będzie też oczywiście meduza, albo kilka. Notes utrzymany jest we w miarę jednolitej palecie kolorów, głównie niebieskiej i granatowej, zahaczającej o fiolety i blady róż. Nie brakuje również białych akcentów — gwiazdy i meduzy. Na stronach znajdziemy też białe napisy łamaną angielszczyzną.

Na czarnej wyklejce mamy z przodu miejsce na wpisanie imienia oraz QQ (komunikator).

Całość sprawia wrażenie zaskakująco solidnego i bez wątpienia bardzo unikatowego. Jakość nie zostawia zbyt wiele do życzenia, choć notatnik dotarł do mnie z wgnieceniem na grzbiecie. Na szczęście w niczym ono nie przeszkadza, a notes dalej wygląda genialnie.

Papier

Przejrzałam kilka ofert z tym notatnikiem, ale w żadnym nie ma szczegółów dotyczących papieru. Porównując z innymi notatnikami, które miałam w rękach, zakładam, że gramatura tu jest około 80-90 gsm. Papier nie jest zbyt cienki, ale do grubych też nie należy. Przez pełen nadruk na kartkach, raczej nie musimy się martwić prześwitami. Trudnością natomiast będzie znalezienie medium, które będzie się nadawać do pisania po tym kolorowym papierze.

Wyzwaniem jest właśnie dobranie koloru. Skupiłam się głównie na pisadłach, które kryją kolorowy papier. Koncepcyjnie wiedziałam jednak, że biały nie sprawdzi się na sporej części kartek, więc warto było przejrzeć trochę więcej opcji.

Test papieru

  1. Akrylografy Archer & Olive z serii Jewel: błękitny, granatowy i biały.
  2. Uni Posca 1MR: pomarańczowy, zielony, żółty
  3. Uni-ball Signo / Signo Broad
  4. Gelly Roll
  5. Metaliczny marker złoty
  6. Metaliczny marker srebrny
  7. Mazak 2w1
  8. Beryl, Lamy Al-Star, M,
  9. Promarker
  10. Marker permanentny, Edding 330

Z przebijaniem jest bardzo dobrze, Beryl lekko prześwituje, podobnie alkoholowy marker Edding i Promarker. Jeśli chodzi jednak o widoczność, tu zaczynają się problemy. Gruba końcówka Uni-ball Signo Broad, dobrze kryjące akrylografy Archer & Olive wyglądają jak dobry wybór, choć w tych ostatnich zdecydowałabym się na błękitny lub niebieski, bo pojedyncza warstwa białego nie zawsze zapewniała u mnie pełne krycie. Uni-Posca prawdopodobnie miałyby więcej sensu w zimnych kolorach, bo krycie nie było tu problemem, tylko same barwy farby.

Zwykłe mazaki, markery czy atrament byłyby zdecydowanie po stronie odradzanych mediów, choć czarne żelowe długopisy mogłyby mieć nadal zaskakująco dużo sensu.

Zastosowanie

Przez kolorowe strony, które wyglądają cudownie, ale wymagają żonglowania mediami, będzie to idealny notatnik do kreatywniejszych prac. Może Art Journal czy Junk Journal? A może narysujecie pięknym meduzom ich historyjki? Sporo stron i kilkanaście różnych ilustracji sprawia, że mamy naprawdę dużo miejsca na… wszystko.

Szczegóły

Cena57 PLN
Formatprawie A5, 18.8 x 12.8 cm
Papierwielokolorowe nadruki,
ok. 90 gsm
Wagaok. 250 g
Liczba stron256
Liniaturagładki
Zamknięciebrak
Materiał okładkigruba tektura
Dodatkowa kieszeńnie
Tasiemki1
Numerowane stronynie

Warto mieć na uwadze, że papier nie prześwituje, więc podłożenie liniuszka, by było nam łatwiej pisać w równych liniach, nie będzie wchodziło w grę.

Podsumowanie

Notatniki Jellyfish to prześliczny dodatek do notesowej kolekcji. Sprawdzi się zarówno u początkujących, jak i kolekcjonerów. Jest nietuzinkowy, jednocześnie będąc dobrym jakościowo. Nadruki są piękne, kolory żywe, a koncepcja meduz w kosmosie… szalona i jakby relaksująca. Wyobraźcie sobie taką meduzę „płynącą” po kosmosie — cudowne!

Ogólnie — tak, warto. Niewiele jest bardziej uroczych notesów! A że czasem będzie wymagać od Was trochę więcej inwencji twórczej w kategorii dobierania kolorów, cóż, taka jego uroda.

Gdzie kupić?

Notes Jellyfish kupicie oczywiście na AliExpress. Dostępne są cztery różne okładki, wszystkie bardzo do siebie podobne. Nie zapomnijcie przed zakupami zerknąć na nasz przewodnik dla początkujących.

Chcecie być na bieżąco z nowościami?

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy

Logo Sklep FC