Recenzja: Pulp — notatnik do szalonych szkiców

W dzisiejszym odcinku opowiem Wam o notatniku, który był pierwszym w folderze „Notatniki” w moich przeglądarkowych zakładkach. Dodałam go tam bardzo wiele lat temu, może cztery, albo nawet pięć? Zauroczyły mnie okładki i koncepcja ciekawej liniatury oraz wycięcie w środku, w którym mieści się długopis. Najbardziej zniechęcającą częścią całej tej imprezy była wysyłka z Izraela i fakt, że 21 dolarów za kota w worku to wciąż sporawo. Jednak teraz, po latach, postanowiłam się przemóc i wreszcie przetestować notatniki z Pulp Shop, wiecie, do recenzji.

Na początku kwietnia złożyłam zamówienie i 20 dni później mogłam się cieszyć mocno industrialnymi okładkami. Jesteście gotowi?

O marce Pulp

Pulp to marka o ponad stuletniej tradycji. Założona w 1901 roku skupiała się przede wszystkim na papierze w zarówno materiałowych, jak i kartonowych oprawach. Dopiero trzecie pokolenie właścicieli sklepu postanowiło zająć się ekspansją na rynek międzynarodowy. W ofercie firmy znajdują się notatniki, organizery na biurko, bloczki z wyrywanymi kartkami oraz długopisy czy ołówki.

Notatniki Pulp

Kupowanie jednego notatnika finansowo nie miało sensu, wybrałam więc jeden notatnik w miękkiej oprawie z wycięciem w kartkach i jeden „cały”, w obniżonej cenie z wychodzącej kolekcji.

W obu notatnikach mamy unikatowy grid oraz 200 stron białego papieru o gramaturze 90 gsm. Miękkie okładki wykonane są z grubszego szorstkiego papieru (350 i 380 gsm) z ciekawymi nadrukami. Wybrane przeze mnie ilustracje to geometryczne kształty na białym tle przypominające testy drukarki oraz dystopijny obraz rosyjskiego artysty Feodora Netanela Bezzubova.

Dość zgrabne notatniki mają rozmiar dokładnie A5 (148 x 210 mm) i są zamknięte czarną gumką. Przyglądając się bliżej zwrócimy uwagę, że są dość… banalne, a ich wykończenie nie wygląda zbyt premium.

Okładki mają skrzydełka, a na końcu nie znajduje się koperta, oznacza to, że mocowania gumki są widoczne. Dłuższe niż centymetr metalowe zaczepy zostawiły wgniecenia i rdzawe plamy po wewnętrznej stronie notesu. Z (nie)ciekawostek, jest tu również spory problem z rozkładaniem na płasko, a wariant notesu z wycięciem zachowuje się po prostu okropnie.

Notatnik z wycięciem

Poświęcę mu osobny paragraf, bo jest kilka poważnych rzeczy, którymi te notesy się różnią.

Po pierwsze, motyw z chowaniem długopisu (dołączonego do notatnika) w środku jest… intrygujący. Większość firm przyzwyczaja nas co najwyżej do szlufki, a w ten sposób długopisu w ogóle nie widać, jednocześnie nie trzeba się martwić o wyrwanie przyczepionej na zewnątrz szlufki.

Po drugie, wycięcie jest zrobione po wewnętrznej stronie kartek, oznacza to, że otwieranie go nie należy do najprostszych. Wąskie paski papieru pozostawione nad i pod dziurą łatwo się wyginają, utrudniając otwarcie notesu na dowolnej stronie. Wydawało mi się więc logiczne, że kartki przygotowane są z myślą o wyrywaniu, ale tak też nie jest.

W skrócie: miejsce na długopis to bardzo niepotrzebny bajer, który tylko utrudnia wygodne korzystanie z notatnika.

Test papieru

Papier w notesach Pulp jest biały, nie idealnie biały, bo lekko wpada w szary, ale daleko mu do kości słoniowej. Wspomniany już intrygujący zadruk jest tylko na jednej stronie kartki, po drugiej mamy natomiast czystą przestrzeń. Czy to fajne i użyteczne? Nie wiem. Wciąż nie widzę żadnego zastosowania dla tego zadruku, ale może z czasem uda mi się coś wymyślić. Na początek, wiem, że ciężko się w nim pisze, a z rysowaniem też jest nie po drodze. Chciałabym wiedzieć, co autorzy mieli na myśli oraz jak inni ludzie wykorzystują tę liniaturę — Instagram niestety nie pomaga.

Kolor zadruku jest przyjemny, zdecydowanie po jaśniejszej stronie szarego.

Wykorzystane media:

  1. Agate, No Name, F, 0,5 mm,
  2. Turmaline, Lamy Safari, M,
  3. Blueblack, Lamy Al-Star, M,
  4. KWZ Liquid Words 2021, Lamy Safari, M,
  5. Mango, Lamy Safari, M,
  6. KWZ Green Gold, Lamy Safari, M,
  7. Beryl, Lamy Al-Start, M,
  8. Lady Rose, Ferris Wheel Press, Kaweco Perkeo, M,
  9. Peppermint Drop, Ferris Wheel Press, Moonman S5,
  10. Zakreślacz
  11. Mazak Crayola
  12. Stabilo point 88, 0,4 mm,
  13. Mazak 2w1,
  14. Cienkopis 2w1,
  15. Stabilo Worker (pióro kulkowe), M, 0,5 mm,
  16. Lamy Tipo (pióro kulkowe)
  17. Pilot G-2, 0,7 mm,
  18. Pilot V5 Hi-tecpoint, 0,5 mm,
  19. Zebra ZGE, 0,7 mm,
  20. Pilot V-ball, 0,5 mm,
  21. Lamy Safari, długopis olejowy,
  22. Uni-Posca 1MR,
  23. Drehgriffel, długopis olejowy,
  24. Długopis żelowy MUJI, 0,5 mm.

Wynik jest… tragiczny. Przebiło prawie wszystko, każdy atrament, długopis żelowy lub wodny, mazak i zakreślacz. Długopisom olejowym się na szczęście udało, poza tym, na tej stronie co trzeba zatrzymał się marker z farbą, a ten z założenia nie ma prawa przebijać.

To rozczarowujące, szczególnie, że papier jest dość gruby. To przecież więcej niż Leuchtturm czy Moleskine! A wynik jest o wiele wiele gorszy. Nie mam zielonego pojęcia z czego to wynika, ale z pewnością to nie zachęca.

Zastosowanie

Notesy Pulp, przez swój dziwny zadruk, przemówią raczej do szalonych fanów luźnych notatek. Dostępny jeszcze wariant w linie powinien spodobać się większej liczbie osób, choć nie miałam okazji zobaczyć go na żywo. Bawiąc się tą siatką można tworzyć szlaczki i kolorować wzory, choć na mój gust, jest ona jednocześnie zbyt powtarzalna i zbyt dziwna i w pierwszej chwili nic sensownego nie przychodzi do głowy. Po stworzonych liniach nie da się pisać, bo co chwilę się „łamią” i pod żadnym kątem nie będzie to komfortowe.

Chciałabym zobaczyć ten notatnik w rękach kogoś, kto będzie potrafił dobrze wykorzystać ten ciekawy zadruk, bo możliwe, że ma on potencjał, którego ja jeszcze nie odkryłam. Mam dwa notatniki po 200 stron, żeby się bawić.

Z testów papieru jasno wynika, że najlepiej używać olejowych długopisów bądź ołówka, a fani atramentów i wiecznych piór powinni uciekać jak najdalej.

Szczegóły

Cena21 USD (około 68 PLN)
FormatA5
Papierbiały, 90 gsm
Wagaok. 290 g
Liczba stron200
Liniaturasiatka
Zamknięciegumka
Materiał okładkigrubszy karton, 350/380 gsm
Dodatkowa kieszeńnie
Tasiemkinie
Numerowane stronynie

Podsumowanie

Muszę przyznać, że jestem trochę załamana. Od lat wzdychałam do tych notatników, planując w głowie ten ciekawy zadruk, by okazało się, że sam notatnik jest praktycznie nieużywalny. Wymaga on zbyt wielu wyrzeczeń, żeby to miało sens na dłuższą metę. Najprawdopodobniej będzie on moim brudnopisem, bo biały papier nie rozprasza, ale nie ma szans, bym skusiła się na kolejne modele. Okładki są całkiem ładne, przynajmniej te, które wybrałam, ale to nadal nie usprawiedliwia ceny i ogólnego rozczarowania.

Przeglądając stronę internetową Pulp, zobaczymy sporo ładnych przedmiotów z kategorii biurkowych klamotów — bloczki z karteczkami, planery-podkładki na biurko, czy stylowe drewniane długopisy. I fakt, to wszystko faktycznie ładnie wygląda, ale nie przy takiej jakości i cenie.

Gdzie kupić?

Notatniki (i inne produkty) Pulp kupicie w oficjalnym sklepie internetowym, skąd produkty wysyłane są na cały świat.

Chcecie być na bieżąco z nowościami?

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy

Logo Sklep FC