Czego potrzebujesz, żeby zacząć swój Bullet Journal?

Gdy przeglądacie internet w poszukiwaniu inspiracji do Bullet Journal, większość napotkanych tam zdjęć będzie piękna. Może nie w waszym stylu, ale ogólnie rzecz biorąc piękna. Kolorowa, pełna drobnych rysunków i schludnego pisma. Przychodzimy z tym wpisem, by pokazać Wam trzy różne podejścia do Bullet Journal: tego, jak on może wyglądać i czego będziecie potrzebować.

Pamiętajcie oczywiście, że to tylko wskazówki, dobre na początek, kiedy jeszcze sami nie wiecie, które techniki i narzędzia Wam najbardziej odpowiadają.

Prosty Bullet Journal

Najprostszy Bullet Journal to taki, który przede wszystkim ma być metodą produktywności. Uciekacie się do tej techniki, bo próbujecie zapanować nad chaosem zadań, wydarzeń i informacji. Średnio macie czas czy chęci bawić się w ilustracje, czy ozdabianie stron? Bullet Journal wcale nie musi być piękny i kolorowy!

View this post on Instagram

A post shared by No BS bullet journal (@no.bs.bujo)

Czego potrzebujesz?

Ulubiony długopis. Nie musi być żelowy, czy olejowy. Nic nie musi. Byle pisał, na taki kolor jak lubicie. Idealnie, jeśli nie przerywa, bo to trochę upierdliwe, szczególnie przy szybkim zapisywaniu zadań.

Jeśli jesteście skłonni zainwestować w długopis, najczęściej używanym przy Bullet Journal jest żelowy Pilot G-2. Ma on wkład o bardzo dużej pojemności, więc wypisuje się znacznie dłużej, niż każdy inny długopis tego typu. Jest to popularny model i bez problemu w dobrym sklepie papierniczym znajdziecie do niego wkłady.

Notatnik. Mogą być kropki, ale nie muszą. Wybierzcie coś, co już macie na kupce notatników, czy to zeszyt w kratkę, czy w linie, czy gładki. W przypadku gładkiego możecie wydrukować sobie liniuszek i podłożyć pod następną stronę.

Artystyczny Bullet Journal

Nie każdy jednak będzie czuł się dobrze z minimalistycznym BuJo. Warto wtedy zastanowić się, jak bardzo chcemy angażować się w jego tworzenie. Warto przejrzeć Instagram lub Pinterest w poszukiwaniu inspiracji i spisać listę zakupów, lub wykorzystać to, co już posiadamy. Co się przyda?

View this post on Instagram

A post shared by 𝕊𝕚𝕤𝕓𝕝𝕠𝕘𝕤_ (@sisblogs_)

Cienkopisy

Cienkopisy są bardzo pomocne, jeśli chcemy robić tabele lub szkice idealnie równą i cienką linią. Cienkopisów na rynku jest wiele, zarówno pod względem marek jak i grubości. Uniwersalny do kreślenia tabel i pisania będzie cienkopis 0.1mm, a jeśli chcemy posiadać pełny zestaw, warto zaopatrzyć się w cienkopisy o grubości 0.05, 0.1, 0.3., 0.5 oraz 0,8. Polecamy zainwestować w dobre cienkopisy i dbać o ich zatykanie, bo mogą wysychać. Dlatego szukaj ich wśród renomowanych firm, takich jak Faber-Castell, Micron, Pentel czy Kuretake.

Podobne do cienkopisów są rapidografy, czyli narzędzia wyglądające jak cienkopisy, ale posiadające zbiorniczek, który można napełniać tuszem na bazie wody.

Zakreślacze

Z zakreślaczami chyba spotkał się każdy. To pomocne narzędzia, z których korzystało się w szkole i na studiach. Jeśli lubicie neonowe kolory, możecie dokładnie z takich samych korzystać. Jednak na rynku pojawiło się sporo nowych produktów z różnymi końcówkami. Zakreślacz może służyć nie tylko do zakreślania ważnych treści, ale także robić podkład pod tabele, ważne notatki lub nagłówki. Na rynku oprócz klasycznych zakreślaczy neonowych, jest sporo pastelowych odcieni oraz perłowe.

Najciekawsze kolory zakreślaczy znajdziesz wśród produktów Stabilo, Faber-Castell oraz Zebra.

Brush peny

Brush lettering przeżywa swoją złotą erę. Ładne pisanie wraca do łask od lat i staje się coraz bardziej popularne. Jest też nieporównywalnie łatwiejszy, niż klasyczna kaligrafia piórem i specjalną stalówką. Nauka brush letteringu wymaga jedynie narzędzi i cierpliwości, ponieważ kluczem są ćwiczenia. Te można znaleźć na blogach, na Pintereście lub kupić specjalne zeszyty ćwiczeń. Brush peny nadają się nie tylko do pisania, to wspaniałe flamastry z końcówką pędzelkową, dzięki czemu można nimi rysować uzyskując różną grubość linii.

Królami wśród brush penów są firmy Tombow, Pentel i Kuretake, Zebra oraz Faber-Castell.

View this post on Instagram

A post shared by n e s s (@ness_journals)

Kropkopisy

W Bullet Journalu kropki to podstawa, ale tym razem mowa o zupełnie innych kropkach, bo całkiem sporych. Kropkopisy są idealne do robienia list lub spisywania codziennych zadań. Na nich również można oprzeć swój klucz i wszystkie symbole wpisywać właśnie w dużych, kolorowych kropkach. Te pisadła z okrągłą końcówką nadają się także do brush letteringu, jak już opanujemy jego podstawy. Kropkopis w zależności od nacisku stawia idealne kropki o średnicy od 0,1 do 0,5mm.

Kropkopisy oferują firmy Kuretake (Zig) oraz Tombow.

Notatnik

Decydując się na artystyczny Bullet Journal warto zwrócić uwagę na notatnik. W zależności od wybranych mediów kartki w standardowych notatnikach mogą przebijać, o prześwitywaniu nawet nie mówiąc. Chcąc bawić się we flamastry, czy nawet poważniejsze zakreślacze, warto zainwestować w notatnik z grubszymi kartkami. Papier z gramaturą powyżej 150 gsm zapewni Wam czystą drugą stronę w przypadku większości mediów.

„Wspomagany” Bullet Journal

Jeśli nie chcecie mieć prostego Bullet Journal, ale brakuje Wam czasu/chęci/umiejętności, żeby bawić się w ten artystyczny, możecie wybrać bramkę numer trzy. Bullet Journal wspomagany m.in. naklejkami, czy taśmami washi.

Do szczęścia wystarczą proste kreski, dobrze rzucone naklejki i paski taśmy. Może jakieś stemple? Jest tu miejsce na kreatywność, ale nie wymaga to zbyt wielu zdolności artystycznych. Trzeba jednak najpierw zaopatrzyć się w materiały.

View this post on Instagram

A post shared by Jessi (@plannerandotherthings)

Taśmy washi

Papierowe (zazwyczaj) taśmy to drobny element upiększający notatnik. Internet pełen jest fantastycznych wzorów i różnych rozmiarów samych taśm. Najlepszym źródłem będzie AliExpress lub sklep Flying Tiger, choć w tym drugim trzeba trafić, żeby faktycznie były w ofercie.

Takie taśmy służyć mogą po prostu jako „taśma klejąca”, gdy chcemy w notatnik wrzucić jakieś wydrukowane zdjęcie, być kreskami oddzielającymi sekcje, mogą maskować popełnione błędy, być tłem pod np. dzień miesiąca, czy po prostu elementem dekoracyjnym, jak na zdjęciu powyżej.

Naklejki

Hulaj dusza! W Polsce fajne naklejki upolować można nawet w Biedronce, nie mówiąc o tym, że są sklepy jak Tiger czy Empik, w których znajdziemy ich jeszcze więcej. Jeśli to Wam nie wystarczy, znów z pomocą przychodzi AliExpress, gdzie jest… wszystko! Z użytkowych, a nie artystycznych naklejek, można skusić się na takie z kalendarzem, gdzie będzie miesięczna rozkładówka każdego kolejnego miesiąca, czy ładne lekko-prześwitujące kropki.

Etsy też będzie dobrym źródłem naklejek, najczęściej własnoręcznie robionych przez małych twórców.

W kategorii naklejek będą też takie typowo planerowe, gdzie znajdziemy oznaczenia urodzin, ikonki z urlopem czy nawet wywozem śmieci.

Notatnik

W przypadku Bullet Journal wypełnionego naklejkami, możecie wybrać dowolny notatnik, dostosowany jedynie do długopisu, którego będziecie używać na co dzień. Jeśli chcecie czasem pozwolić sobie na pokolorowanie fragmentów mazakami, notatnik ze średnią gramaturą sprawdzi się idealnie.

Inne

Co warto jeszcze posiadać? Nie jest to lista obowiązkowych narzędzi, ale często okazuje się, że są wyjątkowo przydatne.

Klipsy

Przydają się, jeśli notatnik nie otwiera się idealnie na płasko, lub strony nie są wystarczające grube i istnieje obawa, że podczas użytkowania pogniemy lub pozaginamy kartki.

View this post on Instagram

A post shared by aarti (@leelajournals)

Klej lub taśma klejąca

Przyklejenie karteczki, paragonu albo biletu może nie udać się bez kleju lub taśmy. Wystarczy zwykły klej szkolny za kilka złotych lub taśma przezroczysta – tu warto zwrócić uwagę na taśmy matowe, które po właściwej aplikacji praktycznie nie są widoczne.

Biały długopis

Dokładnie biały długopis żelowy. Można go używać na milion sposobów, ale najprostszym wykorzystaniem może być dodanie białych akcentów na ciemnych napisach lub, jeśli posiadamy w notatniku bardzo żółty papier, nawet cieni. Czasem może posłużyć też jako korektor.


Bez względu na to, czy Wasz Bullet Journal ma być prosty, czy bardziej artystyczny, najważniejsze, żeby działał. Żeby pomógł Wam zorganizować sobie dzień i zaplanować następne kroki. O teorii Bullet Journal też przeczytacie na naszym blogu!

Redakcja

Redakcja

Magda i Angelika znają się od lat, a ten blog to miejsce, o którym marzyły od dawna. Cieszy je, że analogowe pisanie mimo wszechobecnych ekranów jest nadal popularne. Papier to ich miłość od wielu lat, dlatego postanowiły zrobić ze swojej wiedzy i doświadczenia użytek.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy