Jaki układ kalendarza? Podstawowy przewodnik

Ładne okładki i fajny papier to podstawa wyboru notatnika. W przypadku wybierania kalendarza, równie ważny będzie jego układ. Na rynku wybór jest spory, od dziennych, przez tygodniowe z wielu różnych wariantach, aż po miesięczne. Nie ma uniwersalnego układu, który będzie odpowiadał każdemu, dlatego warto zastanowić się, który z nich będzie odpowiedni właśnie dla Ciebie.

Kalendarze dzienne

Większość z nich będzie opasła – muszą mieć przecież minimum 365 stron. Każdy kalendarz posiada także dodatkowe strony z podglądem roku czy pojedynczych miesięcy oraz dodatkowe sekcje, np. strony na wpisanie urodzin czy ważnych dat na samym początku lub jakieś dodatkowe informacje. Istnieje więc szansa, że kalendarz urośnie nam do prawie 400 stron (to dwa razy więcej niż typowy Moleskine).

Dzienne kalendarze dadzą nam jednak sporo miejsca na wszystko. Większość z nich będzie miała wpisaną wyłącznie datę, a resztę strony wypełnioną liniami czy kropkami. To świetny wybór dla tych, którzy lubią sobie porysować, a większość rzeczy, które znajdą się w notatkach, faktycznie zamknie się w obrębie jednego dnia.

Taki kalendarz to też dobry sposób by zacząć pisać dziennik i wyrobić sobie nawyk częstego pisania.

Ciekawostka: Moleskine do 2017 roku wydawał dzienny kalendarz w formie ładnie opakowanych dwunastu oddzielnych małych notatników. Każdy z nich, w formacie A6, miał jedną stronę na jeden dzień i inne kolory okładek.

Kalendarze tygodniowe

Wśród tygodniowych kalendarzy możemy wyróżnić trzy grupy:

Kalendarze tygodniowe mają to do siebie, że widzimy szerszy obrazek, niż jeden dzień. To idealne kalendarze do planowania, gdzie zadania przeskakują między kolejnymi dniami albo po prostu wymagają więcej czasu. Większość nie będzie oferować zbyt wiele miejsca, ale różne układy pozwalają na dobranie tego idealnego.

Układ horyzontalny

Rozkładówka podzielona na siedem części, zazwyczaj pierwsze pięć dni ma trochę więcej miejsca, niż weekend, który będzie się mieścił w szóstej części, zazwyczaj pionowo przedzielony na pół. Choć znajdą się oczywiście odstępstwa od reguły, to właśnie tak to zazwyczaj się prezentuje.

Dzięki takiemu podziałowi mamy nadal podgląd całego tygodnia, choć dni rozpatrujemy pojedynczo.

Z notatnikiem

Układ tygodniowy z notatnikiem

Ten układ kalendarza wypłynął dość niedawno. Sześć lat temu miał go w swojej ofercie Leuchtturm, niedługo później też Moleskine czy Castelli. Układ ten charakteryzuje się listą dni po lewej stronie z kilkoma linijkami miejsca na notatki i pełną pustą stroną po prawej. W zależności od firmy produkującej kalendarz, strona będzie gładka, w linie lub w kropki. Prawdopodobnie w kratkę też są, choć osobiście się jeszcze z takim nie spotkałam.

W takim układzie dobrze odnajdą się ludzie, którzy mają projekty dłuższe, niż jeden dzień. Gdy są momenty, kiedy potrzeba trochę więcej miejsca, a kalendarz zastępuje też notatnik i pozwala sobie zaplanować więcej, jeszcze bez potrzeby przypisywania wszystkiemu dat.

Idealnie sprawdzał się u mnie przez lata pracy freelancera, gdy na tygodniowej rozpisce planowałam projekty, by później na pojedyncze dni przepisywać jedynie zadania do wykonania konkretnego dnia.

Układ kolumnowy (wertykalny)

Jeden z układów, które towarzyszą nam w kalendarzach od lat. Jedna kolumna na każdy dzień, obecna również w większości planerów. W zależności od marki, weekend może być pełnowymiarowy lub w wersji skróconej.

Charakterystyczną cechą takiego układu jest rozpisanie godzin w kolumnach. Niektóre zaczną się o siódmej, inne o ósmej, niektóre skończą na dwudziestej drugiej, a jeszcze inne o dwudziestej. Niewielki procent nie będzie miał tych godzin w ogóle. Takie też bardziej trafią do tych, którzy nie pracują w normalnych godzinach, czy muszą planować również godziny wieczorne.

Kalendarz miesięczny

Miesięczny układ kalendarza

Choć jeszcze niezbyt popularny, miesięczny układ kalendarza wydaje się idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy zwyczajnie nie mają co w nim notować. Taki układ znajdziemy między innymi w katalogu Leuchtturma. Na początku jest kilkanaście stron z miesięcznymi rozkładówkami jak na wizualizacji powyżej, a następnie kilkadziesiąt stron w linie, po prostu na notatki.

Nie ma w nic za dużo miejsca na planowanie dnia. choć w kratkach znajdziemy miejsce na wpisanie numeru stron. Dlatego w tym przypadku numerowane strony są tak istotne. Wydaje się on być dla tych, którzy notują jedynie czyjeś urodziny czy inne ważne daty, ale nie planują zadań. W części notatnikowej można prowadzić dziennik, choć 80 stron oczywiście nie pozwoli na zbyt wiele.


To oczywiście nie wszystkie możliwe układy notatników, bo znajdziemy ich o wiele więcej. Znajdują się tu te najpopularniejsze, dostępne u coraz większej liczby producentów.

Własne doświadczenia pokazały mi, że nie ma jednego idealnego i uniwersalnego układu. Bardzo wiele zależy od tego, jak wyglądają wasze dni i jakiego typu informacje potrzebujecie w nim zapisywać. W pracy freelancera idealnie spisywał się tygodniowy z notatnikiem. Teraz, przez półtora roku w biurze doceniłam kolumnowy, połączony z timeboxingiem.

Pamiętajcie, że już niedługo przegląd kalendarzy na 2021! Jeśli chcecie być na bieżąco, nie zapomnijcie obserwować nas na Twitterze.

Angelika

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy