Zakupy na AliExpress — długopisy, pióra i mazaki
Nie ważne, czy korzystaliście już z AliExpress, czy ta przygoda dopiero przed Wami. Ważne, że chcecie się dowiedzieć, co ciekawego (i wartego kupna) można tam znaleźć w kategorii przyborów do pisania.
Nie ważne, czy korzystaliście już z AliExpress, czy ta przygoda dopiero przed Wami. Ważne, że chcecie się dowiedzieć, co ciekawego (i wartego kupna) można tam znaleźć w kategorii przyborów do pisania.
Pith to notatniki, na które nakierował na na Twitterze Jakub pytając, czy ich znamy. Nie znałyśmy, ale po zerknięciu na stronę i zdjęcia, wiedziałyśmy już, że chcemy poznać. Otwarty grzbiet z widocznym szyciem, bardzo minimalistyczna forma i okładki w jaskrawych kolorach.
Czytacie tytuł i zastanawiacie się „co”? Już śpieszę wyjaśnić. Gdy zaczynałam swoją przygodę z kalendarzami, szukałam rozwiązań, które nie obciążą za bardzo mojego budżetu.
O Zettelkasten pisałam w naszym poradniku Jak robić notatki. Patrząc po reakcjach, tą właśnie metodę uznaliście za najciekawszą. Mnie koncepcja fiszek też zafascynowała, więc oto jestem, z pełnym wpisem o Zettelkasten.
Gdy przeglądacie Instagram w poszukiwaniu inspiracji do Bullet Journal, Junk Journal czy pamiętnika, spora ilość prezentowanych na zdjęciach przedmiotów będzie z AliExpress. Jeśli do tej pory sklep ten kojarzył Wam się głównie z ubraniami i elektroniką, czas zerknąć w inną stronę.
Nie będę ukrywał – lubię myśleć na papierze. Niezapisana karta, będąca niczym innym, jak pustym prostokątem, sprawia, że moje myśli mogą biegnąć jak chcą i gdzie chcą. Papier ma niestety jedną wadę — ciężko w nim się szuka.
Semikolon to notatniki, które odkryłam podczas szukania informacji o Leuchtturmie. Choć produkty niemieckiej firmy znałam bardzo dobrze, nigdy nie zagłębiałam się w jej historię. Jednym z kluczowych punktów tej sekcji strony była informacja o kupnie czeskiej firmy Semikolon.
Zgodnie z zapowiedzią, ruszamy z recenzjami nie tylko notatników (czy kalendarzy), ale również pisadeł. Na pierwszy ogień idzie długopis olejowy Drehgriffel, zaprojektowany przez Leuchtturma. Od razu uprzedzam. Recenzje przyborów nie będą tak rozległe jak recenzje notatników.
Tytuł brzmi trochę jak clickbait, prawda? Notatnik z kamienia. Co? Czy w zestawie dołączone jest dłuto? Ile waży jedna strona? Czy zmieści się do plecaka? Na to pytanie (i na wiele innych) już śpieszę odpowiedzieć! Skąd trafiłam na Karst? Z reklamy na Facebooku.
Notatniki z kolekcji Tsuki to dokładnie ten typ reklam, które są widoczne wszędzie, gdy choć trochę interesujesz się artykułami papierniczymi. Moje media społecznościowe były dosłownie obklejone zdjęciami notatników z księżycem na okładce.
Nawet gdy już mamy notatnik i wiemy, co w nim napisać, nie możemy się obejść bez czegoś, co pozwoli nam w nim pisać. Dziś zerkniemy na podstawy tych właśnie przyborów. Czym się różnią długopisy od piór kulkowych? Czym jest wkład olejowy, który każdy z nas dobrze zna?
Rysowanie lata temu zaczynałam oczywiście od najprostszych narzędzi — kartki od drukarki i ołówka. Choć teraz najczęściej szkicuję na iPadzie, to przez ostatnie 2-3 lata przewinęło się przez moje ręce, poza rozmaitymi blokami, kilka szkicowników.
Papergang to mocno reklamowana subskrypcja dla fanów artykułów biurowych, przygotowana przez Ohh Deer. Ja trafiłam tam właśnie z reklamy na Facebooku i w okolicach Black Friday postanowiłam się skusić. Mam dwa pudełka, omówimy więc sobie ich zawartość i porozmawiamy, czy warto.
O Bullet Journal pisałyśmy już nie raz. Jeśli trafiasz tu chcąc zacząć swoją przygodę z tą metodą planowania, zajrzyj do naszych poprzednich wpisów. Przeczytaj, czego potrzebujesz, by zacząć oraz jak zacząć.
Gdy przeglądacie internet w poszukiwaniu inspiracji do Bullet Journal, większość napotkanych tam zdjęć będzie piękna. Może nie w waszym stylu, ale ogólnie rzecz biorąc piękna. Kolorowa, pełna drobnych rysunków i schludnego pisma.