Jak robić notatki?

Po pierwsze: notatki. Nie notatniki. O robieniu notatników może kiedyś porozmawiamy, ale że nasze doświadczenie w tym temacie jest obecnie niewielkie i najpewniej byłyby to wywiady z ludźmi, którzy coś o tym faktycznie wiedzą.

Gdy pierwszy raz wpadł mi do głowy ten tytuł, pomyślałam, że to świetny pomysł. Chciałabym, żeby ktoś, lata temu, pokazał mi, jak robić dobre i sensowne notatki. Takie, które sprawdzą się już w liceum, nie wspominając nawet o studiach. Teraz chciałam zebrać tu najfajniejsze wskazówki, zgrupować metody i przygotować kawał fajnego materiału. I wiecie co? To nie było takie proste, jak mi się wydawało. Postaram się jednak stanąć na wysokości zadania i zebrać w jednym miejscu wszystko, co udało mi się znaleźć.

Czym są notatki?

Notatki to informacje. Spisywane na kartkach lub w formie cyfrowej. Mogą być to rzeczy, które sami znaleźliśmy, lub takie, które podyktował nam nauczyciel na wykładach. Znajdą się tam rysunki, wykresy, słowa i ich definicje, daty, zdjęcia, listy, przypisy i wyjaśnienia. Słowem: wszystko.

Przygotowując notatki wiele zależy od okoliczności.

Pisząc podczas wykładów, najważniejsza będzie szybkość, by zebrać wszystko, co potrzebne. Idąc dalej tym tropem, dobrze też wiedzieć, co faktycznie jest potrzebne. W takich notatkach często znajdą się skróty, a całość nie będzie przepiękna, bo jej celem przede wszystkim jest zebranie przekazanej nam wiedzy.

Jeśli mamy więcej czasu, czyli opracowujemy spisane wcześniej notatki ze szkoły lub zbieramy informacje na dowolny temat, gdy nie musimy się spieszyć, będzie to wyglądać trochę inaczej. Możemy je zaplanować i dobrze się zorganizować. W zależności od tematu, notatki mogą być nam potrzebne przez kilka godzin, dni, czy tygodni, lub być na wyciągnięcie ręki przez wiele lat. Notatki mogą być na jeden konkretny temat, albo zahaczać o milion różnych tematów, mogą służyć pisaniu opowiadań czy powieści, lub gromadzić przepisy i instrukcje, którymi podzielimy się z innymi.

Jak robić notatki?

Zagadnienie notatek jest obszerne, stąd też ciężko o jeden uniwersalny złoty środek, który sprawdzi się w każdym przypadku.

Notatki i pracę z nimi dobrze byłoby podzielić na dwa etapy. Pierwszy to sam fakt notowania, czyli tworzenia notatek. Drugi etap to ich organizacja. Tylko niektóre metody robienia notatek sprawdzą się w obu tych przypadkach.

I choć to blog o papierze, wspomnę też o sposobach cyfrowych, bo celem tego tekstu jest faktycznie pomoc w robieniu notatek oraz organizacji informacji.

1. Cornell Notes

Na pierwszy ogień idzie Cornell Notes. Dlaczego akurat ta metoda? Bo wydaje się prosta, a mimo tego funkcjonalna. I choć badania nie wykazały zwiększonej produktywności na dłuższą metę, potwierdziły, że to prosta i skuteczna metoda do sporządzania notatek.

Jak to działa?

Kartkę dzielimy na trzy sekcje. Oddzielamy dolną część, zostawiając tam dosłownie kilka linijek – powiedzmy, że około pięć. Pozostałą część dzielimy na dwie kolumny. Lewa kolumna powinna być wyraźnie mniejsza od prawej.

Notatki Cornell Notes - szkic

W prawej części, największej, będziemy pisać notatki. Zapisywać to, co dyktuje nam nauczyciel, czy to, co przeczytaliśmy w internecie lub w książce. W większości będą tam więc dłuższe zdania.

W lewej kolumnie wypisujemy słowa kluczowe. Najlepiej na wysokości tego, jak pojawiają się w tekście po drugiej stronie kreski.

Na dole strony, własnymi słowami (!) piszemy podsumowanie. Czyli kilka zdań o tym, czego dowiedzieliśmy się z tej strony notatek. Jest to kluczowe, bo pomoże w przyswojeniu tematu, a użycie własnych słów pomoże znaleźć najłatwiejszy sposób wyjaśnienia znajdujących się tam treści.

Dla kogo to jest? Cornell Notes to metoda, która sprawdzi się zarówno wśród studentów, gdy musimy szybko notować to, co tłumaczy wykładowca, oraz w domowych warunkach przygotowując materiały do wpisu/podcastu czy czegokolwiek innego.

Jak to wygląda w praktyce?

Notatki Cornell Notes w praktyce

Jeśli podoba Wam się ta metoda, Moleskine przygotował dostosowany do niej notatnik. Subject dzieli kartkę dokładnie w ten sposób. Po prawej w największym okienku będą linie, reszta gładka. U góry znajdziemy też miejsce na wpisanie daty oraz tematu. Za dwupak w rozmiarze ~B5 trzeba zapłacić 69 PLN. Najprawdopodobniej mają po 64 kartki (niestety brak takiej informacji na stronie produktu).

Jaki notatnik pasuje?

Z powodu podziału kartki na trzy sekcje, w tym dwie kolumny, ciężko wyobrazić sobie, by Cornell Notes było wygodne w notatniku poniżej rozmiaru A5. W tym typowym zeszytowym formacie mamy z lewej strony miejsce na 1-2 słowa w linijce, w zależności od pisma. Powyższy przykład to właśnie notatnik A5 (Ottergami). Zalecanymi rozmiarami byłyby więc A5, B5 oraz A4.

Jeśli chodzi o liniaturę, wybierzcie co lubicie najbardziej. Z powodu tego, że notatki są w miarę uporządkowane, dobrze by było mieć jednak jakieś wsparcie, czyli gładkie kartki powinny wylądować na końcu naszej listy.

2. Outline (Szkic)

Jak zaczynacie pisanie tekstu na bloga czy skryptu do materiału audio/video? Co robicie, gdy nauczyciel tłumaczy zagadnienie, o którym wiecie, że znajdziecie pełno informacji w zaufanych źródłach?

Robicie Outline. Nawet, jeśli tego nie wiecie.

Jak to działa?

Outline to nic innego jak określenie struktury materiału. Zaczynacie od tytułu, a później zaznaczacie jego podtytuły oraz pojedyncze zagadnienia. W przypadku postów na bloga, outline to wszystkie nagłówki o sensownej hierarchii. Outline to też opcja w Google Docs, która sama robi nam taki „hierarchiczny spis treści”.

Dla kogo to jest? Outline przyda się na studiach czy ogólnie w szkole oraz w prywatnym researchu. Jeśli Wasza praca polega na pisaniu lub przygotowywaniu jakiegokolwiek materialu, który nie jest graficzny, Outline też się sprawdzi.

Jak to wygląda w praktyce?

Outline jest banalny w swojej formule. Tworząc szkielet artykułu czy tematu spisujecie tytuły oraz podtytuły kolejnych sekcji, ustalając hierarchię i kolejność paragrafów.

Outline z informacjami o Zettelkasten

Pisząc taką listę punktów, dobrze zostawić trochę wolnego miejsca w każdej sekcji, żeby móc dopisać nowe pomysły — jeśli oczywiście przygotowujemy ją w papierze.

Gdy przygotowujecie notatki z obszerniejszego tematu, możecie zacząć od Outline’u, przy punkcie dopisać numerek strony i na niej kontynuować temat w obszerniejszych notatkach, używając np. Cornell Notes.

Jaki notatnik pasuje?

Jeśli studiujecie, najlepiej użyć notatnika, który pomieści wszystko, co potrzebujecie spisać w danej dziedzinie. Może to być notatnik z wyrywanymi kartkami do segregatora, które łatwo będzie pokatalogować, albo coś z numerowanymi stronami, żeby wiedzieć, gdzie znajduje się reszta informacji.

Przygotowując Outline do materiału, który będzie Wam potrzebny na chwilę, możecie użyć nawet brudnopisu, kieszonkowego notatnika, czy po prostu tego, w czym Wam się najwygodniej pisze.

3. Mapa Myśli

Bardzo graficzna forma przygotowywania notatek, która polega na łączeniu słów kluczowych w logiczny ciąg skupiony wokół konkretnego zagadnienia. Sprawdzi się w szkole, przy projektowaniu czegokolwiek oraz w życiu codziennym.

Jak to działa?

Na środku kartki zapisujemy nasze zagadnienie. Wokół niego zapisujemy powiązane słowa, które najlepiej obudować ramką, przydatną niedługo później. Następnym krokiem jest rysowanie połączeń pomiędzy wypisanymi przez nas słowami kluczowymi.

Mapa Myśli - szkic

Mapa Myśli to świetne ćwiczenie! Tworząc ją można się skupić na konkretntm zagadnieniu i próbować wymyślić jak najwięcej powiązanych haseł, przechodząc od tych, które będą grupować kolejne słowa, do coraz bardziej szczegółowych informacji.

Dla kogo to jest? Mapa Myśli jest dla tych, którzy lubią eksplorować tematy lub potrzebują usystematyzować wiedzę ściśle związaną z jednym konkretnym elementem. W znanych przykładach znajdziemy chociażby naukę anatomii, gdzie w środku stawiamy rysunek człowieka. W codziennym życiu i pracy przydaje się do planowania/projektowania, czy nawet określania celów.

Jak to wygląda w praktyce?

Przykładowo, tworząc mapę myśli dla tego bloga, zaczynam od słów „Paper Lovers” na samym środku. Zapisuję kolejne słowa wokół:

W ten sposób przygotowujemy plan działania. Łączymy kolejne kroki w grupy i dopisujemy drogi do wykonania.

Mapa Myśli jako początek notatki
Mapa myśli dla zagadnienia „mapa myśli”. Da się bardziej meta?

Powyższa wizualizacja zawiera też kilka ciekawych pomysłów, więc jeśli jesteście w stanie się rozczytać, znajdziecie tam też trochę informacji.

Jaki notatnik pasuje?

W większości planerów zobaczycie miejsce na Mapę Myśli, czyli pustą kartkę z okręgiem w środku. Chcąc przygotować ją samemu, można wybrać pustą kartkę, np. A4, by mieć jak najwięcej miejsca. W zależności od obszerności tematu, możecie potrzebować bardzo dużo miejsca, więc notatniki z małymi kartkami najlepiej jest odrzucić.

4. Commonplace Book (Przydatnik)

Jestem na bieżąco z Serią Niefortunnych Zdarzeń, w której trojaczki Bagienne nie rozstawały się ze swoimi notatnikami. Klaus założył swój dopiero w drugiej połowie książek, gdy próbował zebrać wszystko co wie, w jednym miejscu. W oryginale to właśnie „commonplace book”. Miejsce na wszystkie notatki. Cytaty, wypisane ze słownika definicje, informacje o miejscach, czy roślinach.

Jak to działa?

Sama „metoda” jest dość intuicyjna, dlatego też ciężko wyśledzić pierwsze jej pojawienie się. Takie notatki znane były już w średniowieczu, a według niektórych źródeł, posługiwali się nimi greccy i rzymscy filozofowie już około drugiego wieku naszej ery. Sama nazwa Commonplace Book powstała w 1685 roku. Jednym z popularnych posiadaczy Commonplace Book będzie również Leonardo da Vinci. Jego notatki pisane były bez szczególnej kolejności, z myślą o późniejszym katalogowaniu według tematów.

Dla kogo to jest? Commonplace Book może sprawdzić się w środowisku szkolnym, gdy nie myśląc o organizacji informacji, spisujemy wszystko jak leci, bawiąc się formą. W życiu codziennym przyda się dosłownie codziennie. Prawie jak brudnopis, czy kieszonkowy notatnik, choć powinniśmy w nim notować tylko te rzeczy, do których będziemy chcieli za jakiś czas wrócić.

Jak to wygląda w praktyce?

Jeśli macie ochotę zerknąć na notatki Leonarda da Vinci, British Museum zeskanowało wszystkie posiadane przez nich notatniki z lat 1478 – 1518. Ponad 570 stron można przejrzeć całkowicie za darmo.

Commonplace Book to dość chaotyczna metoda zbierania wiedzy. Notatki są zazwyczaj pisane „jak leci”, na jednej stronie mieszamy więc dosłownie wszystko. Ułatwia to sam proces notowania, bo nie musimy myśleć o tym, gdzie ta notatka ma swoje miejsce, jednak później, odnajdywanie konkretnych informacji jest… dość trudne. Nie zdziwcie się jednak! Całe notatniki zapisane są w lustrzanym odbiciu.

Notatki Leonardo da Vinci

Na Archive.org możemy znaleźć przykłady starych Commonplace Book. Jak ta, A Common Place Book of Thoughts, Memories and Fancies, wydana w 1855 roku! Jak już wspomniałam, znajdziemy je również w Serii Niefortunnych Zdarzeń, czy w książkach o Sherlocku Holmesie. Czy je znaliście, czy nie, w popkulturze (i kulturze) przewijają się one od wieków.

Posiadając Commonplace Book dobrze więc rozejrzeć się później za metodą organizowania notatek, żeby jak najlepiej wykorzystać zgromadzoną w ten sposób wiedzę.

Jaki notatnik pasuje?

Wydaje mi się, że do Commonplace Book nada się dowolny posiadany przez Was notatnik. Chociaż Book w nazwie sugeruje, że to powinno zawierać trochę więcej treści, możecie wyciągnąć dowolny kieszonkowy notatnik, gładki zeszyt A6, czy rozdawany gdzieś notatnik reporterski. Wiecie, taki otwierany do góry. Jeśli nie zamierzacie zabierać Commonplace Book zawsze ze sobą, można próbować z większymi rozmiarami.

Liniatura notatnika nie ma absolutnie żadnego znaczenia, choć chyba najmniej uniwersalne byłyby tutaj linie. Patrząc na notatki Leonarda da Vinci, tak różnorodne, ciężko nie zapragnąć podobnej wolności. Dadzą ją nam gładkie notatniki oraz te w kratkę czy kropki.

Jak organizować notatki?

1. Bullet Journal

Bullet Journal chyba wszystkim kojarzy się przede wszystkim z listami zadań. Przeglądając jednak kolejne strony (oraz poradnik twórcy Bullet Journal) szybko okaże się, że jest tam również miejsce na sporo innych informacji. A konkretnie: notatek!

Jak to działa?

O samym Bullet Journal będziemy pisać na pewno jeszcze nie raz, jednak w telegraficznym skrócie: to metoda produktywności oparta o listy zadań oraz kolekcje. Zadania dzielą się między trzema listami Daily Log, Monthly Log oraz Future Log, a specjalny klucz pozwala skakać między nimi i śledzić ich postęp. Nie na zadaniach się jednak skupimy, ale na kolekcjach!

Jak to wygląda w praktyce?

Kolekcje w Bullet Journal to strony, w których zapisujemy wszystko, co nie jest zadaniem, notatką do niego czy zaplanowanym wydarzeniem. Najczęściej znajdzie się tam lista filmów, obejrzanych lub tych wciąż do obejrzenia. Przeczytane książki, lub te dopiero dodane na półkę. Ulubione piosenki, nowi wykonawcy, parę słów o nowej knajpie, czy odwiedzonych miejscach. Zagłębiając się dalej w teorię BuJo dowiemy się o tagach, czyli kolorowych znacznikach na krawędziach stron, które pozwolą nam odnaleźć się w różnych tematach i znaleźć notatki o podobnym temacie.

Jednym z głównych atutów Bullet Journal jest to, że sugeruje (bo nie narzuca) on jedynie sam zamysł, a resztę możecie robić według własnego uznania. Robiąc listę czy kolekcję, jakkolwiek chcecie to nazwać, zazwyczaj robicie nagłówek i poniżej w oddzielnych linijkach zapisujecie informacje. Korzystając z notatnika z numerowanymi stronami, możemy zostawić miejsce na wpisanie numeru, gdzie znajdzie się szersze objaśnienie tematu.

Jaki notatnik pasuje?

Idealny notatnik do BuJo ma spis treści oraz numerowane strony, które pozwalają nam odnaleźć pożądaną kolekcję. Idealnie sprawdzi się więc Leuchtturm, polecany zresztą przez samego twórcę tej metody. Choć oczywiście, jeśli jesteście bardzo przywiązani do marki, która nie ma numerowanych stron ani spisu treści, jedno i drugie możecie sami dodać do notatnika.

2. Zettelkasten

Ta przepiękna metoda organizacji notatek wywoła ciepło w sercu każdego fana bibliotek. Jeśli pamiętacie szperanie w szufladach pełnych kart indeksowych, które zapisane miały informacje o książce i jej lokalizacji wśród szeregu regałów, to Zettelkasten jest dla was. Jeśli nie znacie tego z dzieciństwa, bo wasza szkoła umiała w cyfryzację, ale sam opis zabrzmiał ciekawie, to cóż, sami zobaczcie!

Jak to działa?

Zettelkasten zasługuje na osobny wpis i zaręczam, że jak tylko się zabiorę za swój własny zbiór karteczek, zobaczycie tu tysiąc słów tylko o tym.

Założenie jest proste: jedna kartka to jedna notatka, czyli kawałek informacji. Zapisujemy na niej w centralnej części treść. W lewym górnym rogu „numer katalogowy”, z prawej u góry tagi, na dole zostawiamy miejsce na powiązane notatki. Dobrze jest też podać źródło.

Nasza pierwsza notatka powinna mieć numer 1. Druga notatka niekoniecznie 2. Jeśli pierwszą rozpoczynamy temat, a w drugiej go kontynuujemy, powinien się tam znaleźć numer 1/1 lub 1/a, czy 1.1 / 1.a — tu jest pełna dowolność, jakiego znaku przestankowego użyjecie (jeśli w ogóle) i czy będziecie używać liter czy liczb.

Dużo więcej o używaniu tej metody znajdziecie w tym przewodniku oraz na moich ręcznych notatkach poniżej.

Jak to wygląda w praktyce?

Zettelkasten to metoda, która na pierwszym miejscu umieszcza notatkę (czy informację), a jej katalogowanie spada na drugi plan (choć też jest istotne). Podobnie jak w Progressive Summarization, najpierw tworzymy informację, bez presji, dopiero później umieszczamy ją w miejscu, które pozwoli nam ją odnaleźć.

Zettelkasten jest o tyle cudowne, że pozwala posegregować wszystkie pojedyncze informacje, skatalogować je w jakąś sensowniejszą całość. I oczywiście, Zettelkasten nie sprawdzi się wszędzie. Idealnie spełni swoją rolę np. podczas pisania powieści. Notatki grupujecie na bohaterów, miejsca i wydarzenia. Tworzycie notatki z informacjami o bohaterach, zapisujecie ich wygląd, cechy szczególne, może kawałki zachowań czy nawyków. „Rysujecie” kartkami mapę miasteczka czy innych miejsc akcji, przypisujecie im konkretne wydarzenia i osoby. Tagi, numery, to wszystko pozwoli na lepszą orientację, a możliwość dowolnego dodawania nowych treści umożliwi uzupełnianie Waszego świata nawet na późniejszym etapie tworzenia. Nie mówiąc już o tym, że dzięki nim szybko znajdziecie potrzebne informacje.


Co potrzeba żeby zacząć? Kart indeksujących i pudełka, może być nawet takie po butach. Musicie też mieć długopis lub ołówek, oczywiście.

Każda karta indeksująca to jedna informacja. Zapisujecie istnienie jakiejś książki, następnie robicie notatkę z jej autorem, na każdej innej fiszce wypisujecie ukochane tytuły. Dodajecie oznaczenie z tagiem, że to książka, z gatunku horror.

Jaki notatnik pasuje?

Żaden. Do Zettelkasten potrzebujecie fiszek, kart indeksujących albo nawet kartek wyrwanych z zeszytu, jeśli nie macie nic innego pod ręką.

W tej metodzie sprawdzi się również Notion, narzędzie dostępne online, które pozwala między innymi na tworzenie notatek i linkowanie pomiędzy nimi (tak niezbędne w Zettelkasten!). Oprócz tego w Notion zrobicie milion fajnych rzeczy, ale to nie miejsce na to.

3. Segregator

Bardzo prostym sposobem na organizację notatek jest segregator. Na rynku znajdziemy sporo notatników, które mają już przygotowane dziurki w standardowych rozmiarach, które pozwolą nam na umieszczenie ich właśnie w segregatorze. Mnogość dodatków, takich jak przekładki z miejscem na tytuły czy tagi, pozwalają na jeszcze lepszą organizację.

Jak to działa?

Zakładając, że większość tworzonych notatek tworzycie w notatniku lub zeszycie, z którego możecie wyrwać pojedyncze kartki. Notatki z danych tematów wrzucacie do segregatora, przekładacie większą kartką lub kolorową, albo po prostu wsadzoną w poprzek, byle oddzielić zagadnienia od siebie. Jeśli w jednym segregatorze macie informacje z kilku tematów, warto rozważyć kolorystyczne ich grupowanie.

Jak to wygląda w praktyce?

Trzymanie notatek w segregatorze ma sporo plusów, a i sama metoda sprawdza się świetnie na studiach. Zamiast nosić kilka zeszytów lub mieć jeden z mnóstwem notatek, używamy segregatora. Będzie on o tyle lepszy, że nie musimy planować wolnego miejsca i zakładać, że na fizykę potrzebujemy 20 kartek, a na chemię 30. Jeśli jeden przedmiot potrzebuje więcej, dorzucacie po prostu więcej kartek w danej sekcji.

Do tak przygotowanych notatek wciąż można zaaplikować sporo z wyżej wspomnianych metod, jak Cornell Notes do powtórzeń czy obróbki materiału, gdy macie czas do niego wrócić. Outline też dobrze sprawdzi się do samego tworzenia notatek.

I choć wszystko przypomina raczej środowisko szkolne/akademickie, spokojnie można zaadaptować tę metodę do pracy. Pracując jako grafik, jak ja, możecie tak przechowywać mockupy czy śledzić postęp prac nad klientami, załączać szczegóły zamówienia i wykreślać wypełnione już punkty.

Sprawdźcie, czy uda Wam się wymyślić, jak taki prosty segregator wpasuje się w Wasz typ pracy.

Proste wskazówki, czyli jak udoskonalić notatki?

  1. Rób notatki ręcznie — brzmi jak oklepany frazes i pewnie tak jest. Nie zmienia to jednak faktu, że ręczne robienie notatek wspomaga ich zapamiętywanie. Sam notatnik też mniej rozprasza niż ekran komputera.
  2. Zaznacz najważniejsze zagadnienia — używanie zakreślacza w notatkach to ogólnie przyjęta metoda na uwypuklenie najważniejszych części. Śmieszne obrazki w internecie pokażą nam zakreśloną całą książkę, ale nie o to tu chodzi. Oznacznie konkretne słowa czy zagadnienia, pojedyncze. Nie wszystko, co musicie zapamiętać, ale słowo które grupuje całą resztę materiału.
  3. Zadawaj sobie pytania — nie pisząc, ale przygotowując się do zapisywania notatek, spróbuj ułożyć pytanie związane z tematem i przemyśl odpowiedź na nią. W ten sposób spróbujesz we własnych słowach opowiedzieć o zagadnieniu.
  4. Używaj własnych słów — kolejny z banałów, czyli robienie notatek tak, by nie przepisywać wprost słów z książki czy innych materiałów. Wymyślając inne określenia mamy większą szansę na zapamiętanie informacji oraz lepsze ich zrozumienie.
  5. Taguj swoje notatki — nawet jeśli nie korzystacie z Zettelkasten, warto zainteresować się chociażby ideą tagowania. W Bullet Journal służą do tego kolorowane krawędzie stron. Dla lepszego rozróżnienia, używajcie różnych kolorów i stawiajcie znaczniki na różnej wysokości.

Po co robić notatki?

Jeśli przeczytaliście powyższy tekst, dobrze wiecie, że notatki mogą mieć dziesiątki zastosowań. Pomogą Wam w pracy, czy w szkole. Pomogą przygotować się do projektu, a nawet pozwolą zauważyć połączenia między informacjami, których nigdy nie byliśmy świadomi. To coś więcej, niż tylko pomysł na zagospodarowanie kolejnego notatnika. Dobre notatki ułatwią Wam życie.

Niektóre lepiej sprawdzą się w pracy, część będzie świetna na studiach czy w szkole lub tam, gdzie nie musicie spisywać dokładnie dyktowanych przez nauczyciela słów. Będą też takie, które wzbogacą Wasze życie codzienne. Mapy Myśli będą tu chyba na czele, stąd ich popularność w różnej maści planerach. Fakt, że możemy na kartce papieru spisać cel i poświęcić kilka minut na ogarnięcie korzyści, drogi i pojedynczych kroczków, często pomoże ruszyć z miejsca i określić punkt startowy do ich realizacji.

Nawyk robienia notatek z rzeczy istotnych mniej lub bardziej pomoże też Wam odpocząć. Nie będziecie myśleć o tym, żeby czegoś nie zapomnieć — wystarczy, że będziecie wiedzieć, gdzie szukać.

Angelika

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy