Recenzja: Moleskine Time — klasyk z ulepszonym papierem

Nie wiem czy wiecie, ale Moleskine w swoich notatnikach ma więcej niż jeden rodzaj papieru. Obok klasycznych notatników z papierem o gramaturze 70 gsm, część limitowanych i specjalnych serii wyróżni się trochę grubszymi kartkami. Wśród reprezentantów tego lepszego „sortu” mamy chociażby notes z serii Time.

Kupiłam go jakiś czas temu na wyprzedaży w TK Maxx, wcześniej marząc o nim z bezpiecznej odległości komputerowego ekranu, a teraz wreszcie nadszedł czas, by przyjrzeć mu się z bliska.

Notatnik Moleskine Time

Ta limitowana seria Moleskine’ów ukazała się w maju 2017 i składała z czterech notatników. Dwa z nich miały zadruk w linie (oddalone o 5 milimetrów), pozostała para miała gładkie strony. W porównaniu z wieloma limitowanymi edycjami, w tej faktycznie wiele się dzieje.

Okładka wykonana jest z twardego kartonu, dość surowego i szarego, to dość unikatowe, gdyż znaczna większość notesów Moleskine obita jest w ekoskórę lub len. Samo zdobienie okładki jest minimalistyczne i składa się z wytłoczonego wzorku wypełnionego kolorem akcentowym i błyszczącym „srebrem”. Mój kolor akcentowy to nudna czerń, inne notesy łączyć w sobie będą np. niebieski z brązowym, czy .

Notatnik ma grzbiet oklejony jest taśmą w akcentowym kolorze, do której przyklejone są części okładki. Gumka spinająca notes ma kolor zgodny z całą resztą, a tasiemki po prostu nie ma.

Test papieru

W środku wita nas niesamowita marmurkowa naklejka. Absolutnie przepiękna. Za nią mamy 140 numerowanych stron beżowego papieru o gramaturze 100 gsm. Na początku mamy również spis treści z pełną numerowaną listą, podobnie jak w Castelli.

Papier jest gładziutki, a notes bez żadnego problemu rozkłada się na płasko. Dzieje się tak dzięki inaczej złożonemu grzbietowym miękkszym i lepiej pracującym, niż kompletne obicie ekoskórą.

Linie w serii Time, jak i we wszystkich notesach Moleskine, rozłożone są co pół centymetra. Jest to fajna wysokość dla ludzi przyzwyczajonych do kropek czy kratki, która ma zazwyczaj dokładnie ten sam rozstaw. Niektóre popularne notatniki (o ile nawet nie większość?) mają linię o wysokości 7 milimetrów, więc to też coś innego. Choć niską linię zobaczymy u największego konkurenta Moleskine’a, czyli w Leuchtturmach.

Czas jednak przejść do jednej.

Wykorzystane media

  1. Stabilo Worker, M (pióro kulkowe),
  2. Drehgriffel (długopis żelowy),
  3. Lamy Tipo (pióro kulkowe),
  4. Drehgriffel (długopis olejowy),
  5. Lady Rose, Ferris Wheel Press, Kaweco Perkeo, M,
  6. Obsidian, Lamy, No-Name, F,
  7. Uni POSCA 1MR,
  8. Turmaline, LamySafari, M,
  9. Green Gold, KWZ, LamySafari, M,
  10. Liquid Words 2021, KWZ, Lamy Safari, M,
  11. Peppermint Drop, Ferris Wheel Press, Lamy Safari, M,
  12. Beryl, Lamy Al-Star, M,
  13. Blueblack, Lamy Al-Star, M,
  14. Zakreślacz,
  15. Promarker,
  16. Mazak Crayola,
  17. Mazak 2w1,
  18. Cienkopis 2w1,
  19. Pilot G-2, 0.5 mm,
  20. długopis olejowy Pilot BPS XB,
  21. Pilot V-ball, 0,5 mm,
  22. Stabilo point 88, 0,4 mm,
  23. Pilot Hi-tecpoint, 0,5 mm,
  24. Pumpkin Patch, Ferris Wheel Press, Lamy Safari, M,
  25. Pigma Sakura Brush

Wynik nie powala, i choć lista ma dość sporo pogrubionych pozycji, jest jednak o wiele lepiej niż w przypadku typowego Moleskine’a. Przypomnę Wam nawet galerię z testami z tego wpisu.

Papier o gramaturze 100 gsm znacznie lepiej radzi sobie z brush penem, czy zwykłymi mazakami i cienkopisami. Przebicia pojawiają się przy wiecznych i kulkowych piórach, ale nie są jakieś przerażające — zwróćcie uwagę, że zdarzają się głównie na kolorowych kwadracikach, a nie przy typowym pisaniu. To dobra wiadomość dla tych, którzy z jakiegoś powodu wciąż preferują Moleskine’a od innych marek.

Zastosowanie

Jak każdy notatnik w linie, tak i ten, dobrze sprawdzi się jako pamiętnik, choć nie tylko! Numerowane strony otwierają przed nim trochę więcej możliwości, jak na przykład pisanie opowiadań, zbieranie przepisów czy robienie notatek, które dzięki indeksowi się nie zgubią.

Pytanie tylko, czy przezwyciężycie głosik w głowie mówiący, że to za piękny (i jeszcze limitowany) notatnik, byście mogli go używać. Jeśli walczycie ze sobą w tej kwestii, nie zapomnijcie przeczytać naszych pomysłów na zaczęcie notesu.

Szczegóły

Cena19 EUR (około 86 PLN)
Formatprawie A5, 21 x 13.5 cm
Papierkremowy, 100 g/m
Wagaok. 290 g
Liczba stron140
Liniaturalinie lub gładki
Zamknięciegumka
Materiał okładkigruba tektura
Dodatkowa kieszeńtak
Tasiemkinie
Numerowane stronytak

Podsumowanie

Moleskine z serii Time, jak i większość notesów z tym trochę grubszym papierem, to wreszcie produkt warty uwagi pióromaniaków. To coś więcej, niż tylko piękna okładka, stworzona przy współpracy z ulubioną franczyzą.

Dodatek numerowanych stron i indeksu, zabawa materiałem okładki — właśnie takich notesów nam trzeba!

Długo minie, zanim przekopię się przez kolejkę notesów na pamiętnik, ale bez wahania dorzucam go do tej grupy. Prześwity przy piórze są wyraźnie mniejsze, a przebijalność zdecydowanie spadała. Że czasem zobaczę ciemniejszą kropkę — cóż. Warto, po prostu. Teraz tylko żałuję, że nie kupiłam ich od razu, gdy jeszcze można było dorwać cały komplet. Pozostaje jednak liczyć na to, że Moleskine postanowi jeszcze kiedyś wrócić do tej formy notatników, bo są po prostu piękne i ciut inne.

Gdzie kupić?

Notatniki z serii Time raczej nie są już dostania w „normalnych” sklepach. Jeśli chcecie spróbować grubszego papieru w notesach Moleskine, możecie poeksplorować produkty z linii PRO lub Studio. Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie limitowane edycje będą miały ten grubszy papier, więc uważnie przeczytajcie opis. Jeśli podobają Wam się okładki z serii Time, trzy z czterech modeli dostępne są na polskim Amazonie.

Na stronie Moleskine’a zrobione jest też miejsce na Logbooki oraz Bullet Notebooki, które mają jeszcze troszkę grubszy papier — 120 gsm, który (możemy założyć) jeszcze lepiej będzie radzić sobie z różnymi mediami. Niestety, notatniki te nie są na razie dostępne w sprzedaży.

Chcecie być na bieżąco z nowościami?

Zapiszcie się na nasz cotygodniowy newsletter! W środku oprócz najnowszych wpisów znajdziecie też czasem kody zniżkowe, zapowiedzi konkursów i wcześniejsze informacje o nadchodzących recenzjach.

Angelika

Ma więcej pustych notatników niż par skarpetek i zdecydowanie częściej kupuje nowe. Kocha niemieckie marki (haha) i powoli dorasta do niebieskiego atramentu.

Podobne wpisy

Sprawdź, co jeszcze mamy ciekawego!

Polecamy

Logo Sklep FC